Celtics blisko awansu – Pacers bezradni w ataku

Share on facebook
Share on twitter

Już 3:0 w serii playoff prowadzi drużyna z Bostonu. Pierwszy mecz w Indianapolis wygrała 104:94, m.in. dzięki skuteczności rzutów z dystansu.

Jaylen Brown (fot. Wikimedia Commons)

PZBUK – DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >> 

Historią pierwszych 2 meczów była dobra gra Pacers w pierwszych połowach i przewaga obrony Celtics w decydujących fragmentach. Identycznie było ostatniej nocy, to gospodarze prowadzi do przerwy 61:59. By w II połowie zdobyć zaledwie 35 punktów…

Wcześniej obie drużyny miały problem z efektywnością w ataku – tym razem trójki zaczęły w końcu wpadać gościom. Celtics trafili ich 15, Jaylen Brown (23 pkt.) zanotował 4/5 zza łuku, po 3 trafienia dodali Kyrie Irving i Al Horford.

W Pacers wciąż brakuje liderów. Bojan Bogdanović trafił zaledwie 6 z 17 rzutów, a Domantas Sabonis 3/10. Obrona gospodarzy skoncentrowana była na Irvingu i udało się go ograniczyć do 19 punktów, ale efektem było „otworzenie się w ataku” Browna, Tatuma czy Horforda.

„Sweep” jest bardzo blisko. Nawet jeśli Pacers (następny mecz w niedzielę, o 19 polskiego czasu) zdołają urwać wygraną na własnym parkiecie, nie wyglądają na zdolnych do powalczenia o zwycięstwo w serii. Celtics imponują obroną i rozkręcają się w ataku, ich kibice mają prawo do ostrożnego optymizmu.

RW

PZBUK – DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >> 

https://youtu.be/vbxYEPzh6wA?t=2




POLECANE