Charlotte, Nowy Jork, Orlando… – lecą głowy trenerów

Share on facebook
Share on twitter

Steve Clifford, ceniony szkoleniowiec Hornets, stracił dziś pracę po 5 latach prowadzenia zespołu. W czwartek z posadami pożegnali się Jeff Hornacek z Knicks i Frank Vogel z Magic.

Steve Clifford i Dwight Howard / fot. wikimedia

Dziś Mamba Day! Rewelacyjne zniżki na produkty >>  ( -13% z kodem mamba_day_pk )

Steve Clifford być może i był bardzo poważany w lidze i przez własnych zawodników, ale ten ruch był spodziewany, odkąd Michael Jordan na stanowisku generalnego menadżera w klubie zatrudnił Mitcha Kupchaka i pozostawił mu całkowicie wolną rękę w dobieraniu współpracowników. Amerykańskie media już piszą, że zwolniony trener będzie natychmiast kandydatem do objęcia posad w przynajmniej kilku klubach, które poszukują szkoleniowców.

Clifford w drugim sezonie z rzędu zaliczył identyczny bilans 36-46, nie awansując do playoff. Sztuka ta udała mu się jednak wcześniej z Hornets 2 razy, a całą pracę w tym klubie skończył z bilansem 196-214. Uznawany jest za dobrego taktycznie trenera, który również potrafi budować bardzo pozytywne relacje z zawodnikami. Lider zespołu z Charlotte, Kemba Walker, mówił o nim ostatnio w samych superlatywach.

Dzień wcześniej szkoleniowca zwolnili też Magic i tu także mamy przypadek, gdy kiepsko zarządzana organizacja żegna się z trenerem o dobrej reputacji. Frank Vogel, który wcześniej przecież bardzo dobrze radził sobie w Indianie, zanotował jednak w tym sezonie tylko bilans 25-57 i po zmianach we władzach klubu z Orlando także był na wylocie. Jeśli zmienia się 5 trenerów w 5 sezonów, źle świadczy to przede wszystkim o zarządzaniu klubem.

Pracę, tuż po kolejnym nieudanym sezonie w Knicks stracił Jeff Hornacek, ale to już nie było zaskoczeniem w żadnym stopniu. Jego pracę w Nowym Jorku można uznać za jeszcze jeden nieudany eksperyment Phila Jacksona.

RW

Dziś Mamba Day! Rewelacyjne zniżki na produkty >>  ( -13% z kodem mamba_day_pk )




POLECANE

Na boisku najbardziej brakuje obrony i zbiórek, a skład drużyny z Wrocławia po prostu jest źle zbudowany. Wszystko wskazuje na to, że za kiepski początek sezonu posadą zapłaci Andrzej Adamek, ale sama wymiana trenera nie uratuje jeszcze sytuacji.

tagi