Chase Simon – dobry mecz jak w banku!

Share on facebook
Share on twitter

Jak dotąd tylko w 1 ligowym spotkaniu (na 11 występów) nie zdobył przynajmniej 10 punktów. Zanotował w ostatnich  7 meczach średnio po 18 punktów na mecz, trafia ponad 47% trójek – kandydatura Chase’a Simona w wyścigu po nagrodę MVP jest coraz mocniejsza.

Chase Simon / fot. A. Romański, plk.pl

adidas Harden Vol. 2 – w tych butach James Harden gra jak MVP >>

Anwil wygrał świąteczny mecz ze Stelmetem Enea BC Zielna Góra 93:84, a po stronie włocławian najlepszym zawodnikiem i zarazem strzelcem (26 pkt.) był Michał Michalak. Jednak nie można zapomnieć o drugim bohaterze, który po cichu wbija szpilki kolejnym rywalom.

Chase Simon (29 lat, 198 cm) jest liderem Anwilu jeśli chodzi o średnią punktową – 15,5. Trafia 47% rzutów za 3 i prawie 55% rzutów za 2, a do tego dokłada 4 zbiórki w 25 minut. W poprzednim jego sezonie w Anwilu zdobywał 16,8 punktu na mecz w ponad 31 minut.

Amerykanin rzadko bywa głównym bohaterem swojego zespołu, graczem, który dominowałby posiadania drużyny i wyskakiwał z ekranu. To raczej strzelec, który czeka na odrzucenia od kolegów, a do tego zawodnik, który bardzo dobrze czuje się w szybkim ataku. Jego gra ewoluowała u trenera Igora Milicicia. Ten sezon dla niego jest najlepszym pod względem skuteczności z gry i skuteczności za 3 punkty w całej karierze.

W meczu przeciwko Stelmetowi po raz kolejny był w cieniu, ale bez niego tego zwycięstwa by nie było. 19 punktów z 11 rzutów, w tym 3 trójki, drugi największy +/-, +13 i to wszystko w zaledwie 23 minuty gry.

Rola Simona w grze z piłką jest bardzo ograniczona. Za nią odpowiedzialni są Aaron Broussard, teraz także Vladimir Mihailović, czy nawet Michał Michalak. Amerykanin w ostatnich meczach bryluje w akcjach typu „catch and shoot”, kiedy od razu po otrzymania podania szybko zabiera się z nią do rzutu. Nie ma wątpliwości, że w takiej roli odnalazł się znakomicie.

Simon w 7 ostatnich meczach zdobywa średnio 18 punktów, trafił 23 trójki na 41 oddanych, co jest bardzo dobrym wynikiem. Jego obecność na parkiecie nie jest tak widoczna, jak innych gwiazd ligi, jednak gracz z takimi statystykami musi przesuwać się ku górze w wyścigu po nagrodę MVP.

Grzegorz Szybieniecki, https://twitter.com/gszyb

adidas Harden Vol. 2 – w tych butach James Harden gra jak MVP >>