Chase Simon w formie – będzie lepszy niż Almeida?

Share on facebook
Share on twitter

W każdym meczu Anwilu w październiku zdobywał po minimum 10 punktów. W thrillerze przeciwko Avellino (23 pkt.) był już liderem polskiej drużyny. Czy zostanie nim na stałe?

Chase Simon / fot. A. Romański, plk.pl

Kolekcja Mitchell & Ness – NBA za jakim tęsknisz! >>

Dla Chase’a Simona (29 lat, 198 cm) sezon 2018/19 to kolejna przygoda z PLK i Anwilem. Amerykanin występował już we Włocławku, w sezonie 2014/15, który okazał się być najgorszym w historii klubu. Mimo słabych wyników drużyny, Chase dzięki swojej dobrej grze znalazł zatrudnienie w lidze hiszpańskiej. Potem grał jeszcze w Izraelu (ponad 17 punktów na mecz) i we Francji.

Trzeba trochę pobiegać

Pojawienie się Chase’a Simona we Włocławku nie wywołało entuzjazmu, ponieważ Amerykanin przyjechał do Polski z zauważalnym nadbagażem kilogramów, co zapowiadało konieczność oczekiwania na pełnię formy.

Mimo nie najlepszej kondycji, Chase od początku sezonu jest pewnym punktem włocławian, a z meczu na mecz jego forma idzie w górę. W każdym spotkaniu rozegranym od początku października zdobywał przynajmniej 10 punktów. Jednak dopiero ostatni mecz Anwilu w Lidze Mistrzów pokazał, jak wiele może dać drużynie aktualnych Mistrzów Polski.

Wyjazdowa porażka po dogrywce z silnym Sidigas Avellino to popis gry Simona. 23 punkty, w tym 5/7 za 3, 7 zbiórek i najwyższy +/- w drużynie (10) w 27 minut spędzonych na boisku – to robi wrażenie.

Simon we wszystkich meczach tego sezonu notuje średnio 13,7 punktu na mecz. Znajduje się w dwóch z trzech piątek Anwilu z najlepszym +/- w tym sezonie. Zaawansowane statystyki póki co są dla niego niekorzystne (Ortg 106.2, DRtg 108.1), ale nie uwzględniają ostatniego spotkania we Włoszech. Grając tak dobrze jak we wtorek, z pewnością poprawi się we wszystkich rubrykach.




Nietypowy Amerykanin

Chase Simon to gracz, o charakterystyce nieco innej niż typowi gracze zza Oceanu. Nie jest typem zawodnika za wszelką cenę grającego efektownie, ale posiada wiele innych atutów, które są groźne dla rywali. Amerykanin dysponuje jednym z najlepszych, jak nie najlepszym rzutem z półdystansu po koźle w PLK, potrafi przymierzyć za 3 punkty lub minąć obrońcę i skończyć akcję przy obręczy.

W jego grze widać sporą inteligencje, wyrachowanie, dobrze czuje się w koszykówce systemowej, co sprawia, że w taktyce Anwilu z każdym dniem powinien odnajdować się jeszcze lepiej.

Skuteczność ważniejsza od wsadów

Igor Milicić po meczu w Avellino, zapytany na konferencji prasowej o zbyt długie przytrzymanie Simona w końcówce na ławce, odpowiedział, że nie jest on jeszcze w optymalnej formie fizycznej i nie trenuje wystarczająco długo, by znać wszystkie systemy defensywne drużyny. Czekamy w takim razie, co będzie się działo za miesiąc lub dwa.

Kibice we Włocławku jeszcze przez długie lata wspominać będą Ivana Almeidę, a Chase Simon z pewnością go nie zastąpi jeden do jednego. MVP sezonu 2017/18 to nie tylko bardzo dobry koszykarz, ale przede wszystkim typ gwiazdy, która efektownymi zagraniami podrywała publiczność na równe nogi.

W tych butach Stephen Curry trafia wielkie rzuty >>

Jednak Simon, pomimo innego usposobienia, może być równie efektywnym graczem. Chase z pewnością lepiej rzuca i kozłuje, powinien także lepiej funkcjonować w systemowej obronie, co już nie raz pokazał przecinając podania rywali. Nie ma takiego atletyzmu jak Almeida i nie dominuje warunkami fizycznymi nad przeciwnikami, co przekłada się chociażby na liczbę zbiórek, czy grę tyłem do kosza.

Kabowerdeńczyk rozpoczął poprzedni sezon od 117 punktów w 7 meczach, Simon od 96, jednak należy pamiętać, że czym innym jest gra naprzeciw Legii, czy Krosna, a czym innym mierzenie się z rywalami klasy europejskiej, czy z solidnymi zespołami PLK.

Porównanie obu graczy już na tym etapie jest niezwykle ciężkie, a finalną odpowiedź poznamy raczej dopiero w przyszłym roku. Almeida był typem zawodnika, który potrafił brać na siebie ciężar gry w trudnych momentach oraz miał dozę nieprzewidywalności i szaleństwa w swojej grze, co zaprowadziło jego i Anwil na szczyt. Rosnąca forma Simona pozwala wierzyć, że luka po Almeidzie zostało należycie (choć inaczej) wypełniona.

Grzegorz Szybieniecki, @gszyb

Kolekcja Mitchell & Ness – NBA za jakim tęsknisz! >>




POLECANE

Już po 3 kolejkach odchodzi trener Jacek Winnicki, cały zespół ukarano finansowo, rozwiązano kontrakty z Yancym Gatesem i Grzegorzem Surmaczem, a Jay Threatt i Nikola Jevtović zostali zawieszeni. W Ostrowie po tych czystkach trzeba będzie budować zespół od nowa.