Chavaughn Lewis: Jestem za Cleveland

Share on facebook
Share on twitter

– Przede wszystkim nie spodobało mi się to, że Kevin Durant przeszedł do Warriors. A poza tym wydaje mi się, że Cavs lepiej radzą sobie pod presją – mówi rozgrywający Czarnych Słupsk.

Chavaughn Lewis (fot. Energa Czarni Słupsk)

To są buty LeBrona Jamesa – możesz je mieć! >>

To będzie długi, ciężki finał, przewiduję, że zakończy się w siedmiu meczach – mówi Chavaughn Lewis, nowojorczyk, który przyszedł do Czarnych w trakcie sezonu i zdążył podbić serca kibiców w Słupsku. Szczególnie świetną grą w ćwierćfinale play-off z Anwilem.

Teraz Lewis szykuje się do walki o trzeci z rzędu brąz dla Czarnych, ale zamierza też śledzić finały NBA. Jego faworytem są Cavaliers. – Oglądam największe gwiazdy, ale patrzę też w kierunku drugoplanowych graczy, którzy mogą zrobić różnicę. W Warriors będzie to oczywiście Draymond Green, natomiast w Cavs – JR Smith i Iman Shumpert – ocenia gracz Czarnych.

Jeśli chodzi o liderów, to wydaje mi się, że łatwiej zatrzymać Curry’ego niż LeBrona. Już rok temu Tristan Thompson albo nawet Kevin Love ustawali po przekazaniach, których było przy Currym wiele. Natomiast LeBron jest w takiej formie, że zatrzymać może go tylko on sam – uważa Chavaughn Lewis.

Finał NBA rozpoczyna się w nocy z czwartku na piątek czasu polskiego. Mecz nr 1 o godz. 3.

To są buty LeBrona Jamesa – możesz je mieć! >>

ŁC

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.