PRAISE THE WEAR

Chcesz być jak Klay? Doceń Looneya

Chcesz być jak Klay? Doceń Looneya

Gdy fani z Memphis zaczęli się naśmiewać z Klaya Thompsona, że kiedyś do pilnowania go Grizzlies posyłali Tony’ego Allena a teraz wystarcza Tyus Jones, ten wysłał ich drużynie wiadomość: możecie jechać na wakacje. Osiem trójek w jego wykonaniu zapewniło Warriors grę w finale Zachodu.
Klay Thomson / fot. wikimedia commons

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

Lubicie spiskowe teorie dziejów? Oto jedna, niezbyt wyszukana: Warriors specjalnie położyli się na parkiecie  w Memphis w meczu numer 5, oddali w Grizzlies run 36:90, by ich klub mógł zarobić na biletach sprzedanych na szóste spotkanie. 

Cóż, by dostać się na mecz GSW do nowej hali w San Francisco na kupno biletu trzeba wyłożyć 350 dolarów. Dla porównania: wejściówki na mecz Bucks – Celtics w Milwaukee, rywalizacji sportowo nieporównywalnie lepszej, kosztowały siedmiokrotnie mniej. 

Właściciele Warriors od kilku lat nie oszczędzają na pensjach graczy, płacąc zdecydowanie największy podatek od luksusu w lidze. Kilkoma milionami dolarów z jednego dodatkowego meczu by pewnie nie pogardzili, ale tak naprawdę powyższą opowieść między bajki można włożyć. 

Prawda jest taka, że Grizzlies są po prostu drużyną, która wyjątkowo Warriors nie leży. Nieprzypadkowo ograli ich w poprzednim sezonie w decydującym meczu fazy play-in. 

Nieprzypadkowo z 240 minut tej serii przed meczem nr 6 przez niemal 190 znajdowali się na prowadzeniu. 

Nieprzypadkowo w tym sezonie z 27 meczów rozegranych bez Ja Moranta wygrali aż 21. 

Nieprzypadkowo kręgosłup wszystkich mistrzowskich drużyn GSW – czyli tercet Steph Curry – Klay Thompson – Draymond Green – pod naporem średnio o 10 lat młodszych rywali zaczynał się uginać. Gdy w pierwszych pięciu meczach ww. trójka przebywała razem na parkiecie, w każdych 100 posiadaniach piłki Warriors byli słabsi od Grizzlies o, bagatela, 15 punktów. 

Małe kłamstwa, duże oraz statystyki. 

Była szósta rano czasu polskiego, gdy nagle znów znaleźliśmy się w 2015. Splash Brothers! Czwarta kwarta pada łupem Warriors 32:19, a cały mecz 110L96. Klay Thompson trafia osiem razy za 3, Stehp sześć. Obaj zdobywają łącznie 59 punktów i wprowadzają Warriors do finału Zachodu. Z małą pomocą nieocenionego Kevona Looneya, który nie wiadomo jakim cudem 11 z 22 zbiórek zaliczył pod koszem Grizzlies. 

Wyczyn to nieprawdopodobny. Musiał przepchnąć lub oszwabić nie tylko przypominającego skałę Stevena Adamsa, ale także dwóch innych silnorękich: Jarena Jacksona jr i Brandona Clarkie’a.  

Wszyscy będą teraz oglądać highlighty z udziałem Splash Brothers. Ale jeśli jesteś prawdziwym fanem dobrej koszykówki poświęć kilka minut, doceń gościa:

Klay Thompson po swoim ponad dwuletnim rozbracie z koszykówką zasłużył na tę radość z czwartej kwarty. I na ten pomeczowy wywiad. Ale Klay Thompson zna się na koszykówce. Docenił gościa! 

Kto by dzisiaj nie chciał być jak Klay Thompson?

TOMAS 

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami