Chcieliście Kevina Duranta i superdrużyny? To teraz płaćcie!

Share on facebook
Share on twitter

Golden State Warriors szykują kolejną podwyżkę cen biletów, ich fani będą musieli sięgnąć do kieszeni. Ale sięgną, bo przecież w kolejce na wejściówki czeka 32 tys. osób.

(fot. Youtube)

Tissot ma zegarki dla fanów Golden State Warriors >>

Kibice Warriors mają ten luksus, że na co dzień mogą oglądać najbardziej gwiazdorską ekipę w NBA, ale ten luksus musi kosztować. I będzie – od przyszłego sezonu bilety na domowe mecze uczestników dwóch ostatnich finałów mają być najdroższymi w całej lidze.

Według informacji ESPN, w zależności od lokalizacji koszt nabycia wejściówek wzrosnąć ma o 15-25 proc. Opłata za najtańsze miejsca przeznaczone dla posiadaczy biletów na cały sezon wzrośnie z 32 do 40 dol. za pojedyncze spotkanie. W przypadku sektorów usytuowanych przy boisku zamiast 625 cena wynieść ma 715 dol. Natomiast karnet upoważniający do wejścia na wszystkie 42 mecze sezonu zasadniczego rozegrane przez drużynę w hali Oracle Arena ma kosztować 30 745 dol.

Dla porównania w rozgrywkach 2014/15, które zakończyły się wywalczeniem przez Warriors mistrzowskiego tytułu, najtańsze bilety na ich mecze kosztowały 18 dol., a w okolicach parkietu można było usiąść już za jakieś 450 dol.

Fanów „Wojowników” czeka więc kolejna już podwyżka, ale chyba nikt w Oakland nie jest nią zbytnio zaskoczony. Stanowi naturalną kontynuację strategii klubu polegającej na zwiększaniu opłat wraz ze znacznym zwiększeniem jakości sportowej zespołu. Sprowadzenie Duranta to jedno, a zbliżająca się wielkimi krokami nowa, wieloletnia umowa dla Stephena Curry’ego drugie. Coś za coś.

Zresztą cena wydaje się w przypadku Warriors najmniejszym problemem. Większym jest sama dostępność wejściówek, wszak w kolejce po nie czeka ponad 32 tysiące zainteresowanych. No i trochę sobie poczekają. W ubiegłym sezonie odnowionych zostało bowiem aż 99,5 proc. karnetów, co stanowiło klubowy rekord, a od 18 grudnia 2012 roku na każdym z 214 kolejnych, domowych spotkań hala w Oakland wypełniona była do ostatniego miejsca.

Tissot – niezwykła kolekcja zegarków dla fanów NBA >>

https://www.youtube.com/watch?v=DVzc6RGDX8U

Mateusz Orlicki

POLECANE