Chiny 2019: 53 punkty różnicy – Stany gromią Japonię

Chiny 2019: 53 punkty różnicy – Stany gromią Japonię

Share on facebook
Share on twitter

Reprezentacja Stanów Zjednoczonych pokonała aż 98:45 Japonię w swoim trzecim występie na trwających w Chinach mistrzostwach świata. Amerykanie bez porażki awansowali do drugiej fazy, tam jednak, już w najbliższą sobotę, przyjdzie im zmierzyć się z Grecją.

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Po wygranym w niezwykłych okolicznościach spotkaniu przeciwko Turcji, mecz przeciwko Japonii miał być dla podopiecznych Gregga Popovicha co najwyżej mocniejszym sparingiem. Tak też okazało się w rzeczywistości, chociaż nawet w tak jednostronnym spotkaniu można zaryzykować twierdzenie, że Amerykanie wcale nie zachwycili. Problemy mieli głównie w ataku (39/81 z gry w całym meczu), chociaż przeciwko Japonii nie miało to jednak większego znaczenia. Mecz rozpoczął się od ich prowadzenia 13:0, a potem przewaga tylko się powiększała.

Po trzech kwartach różnica wynosiła już 53 punkty, lecz w ostatnich dziesięciu minutach reprezentacja USA zdobyła zaledwie 14 punktów i ostatecznie nie zdołała przekroczyć setki. Najefektowniejszymi akcjami popisywał się w czwartek Jaylen Brown (20 pkt, 7/9 z gry).




W amerykańskim zespole punktowała cała dziesiątka, która była przewidziana do gry przeciwko Japonii. W składzie zabrakło za to dwóch graczy Boston Celtics. O problemach Jaysona Tatuma było wiadomo już wcześniej, ale kłopoty z mięśniem uda Marcusa Smarta były nową wiadomością. Coraz węższa kadra jest na pewno dużym problemem przed kolejną fazą chińskiego mundialu, który Amerykanie rozpoczną w sobotę hitowym starciem przeciwko reprezentacji Grecji. Giannis Antetokounmpo i jego koledzy w zakończonym kilkanaście minut wcześniej spotkaniu pokonali Nową Zelandię 103:97 i uratowali się przed odpadnięciem z turnieju.

W zespole Japonii przyglądaliśmy się grze Ruiego Hachimury. Wybranemu w drafcie przez Washington Wizards skrzydłowego tradycyjnie nie ułatwiali gry rozgrywający, którzy prezentowanym poziomem daleko odstają od wymagań mistrzostw świata. Opisywany przez nas 21-latek meczu przeciwko swoim przyszłym rywalom z NBA na pewno nie zaliczy jednak do udanych. W ciągu 24 minut trafił tylko dwa z ośmiu rzutów z gry i spotkanie zakończył z dorobkiem czterech punktów.

Pełne statystyki -> TUTAJ

WM

POLECANE

tagi

NBA

Czas na podniebne ewolucje! Gościem podcastu Kamila Chanasa jest Piotr „Grabo” Grabowski, profesjonalny dunker, zwycięzca wielu konkursów wsadów do kosza.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Aż ciężko uwierzyć, że w Minnesocie do dziś nie uhonorowano Kevina Garnetta. Swojej koszulki pod dachem hali Orlando Magic wciąż nie może oglądać Shaquille O’Neal. Nikt też nie docenił w ten sposób kariery Gary’ego Paytona.
19 / 02 / 2020 10:27
Brak liderów kadry – Mateusza Ponitki i Adama Waczyńskiego – udało się przykryć w jednym z meczów, dzięki rewelacyjnej grze AJ-a Slaughtera i wsparciu ze strony Michała Sokołowskiego i Aarona Cela. W spotkaniach z Izraelem i Hiszpanią traciliśmy zdecydowanie za dużo punktów spod kosza, bardzo potrzeba nam dominującego w obronie środkowego.
25 / 02 / 2020 1:08