Chiny 2019: Amerykanie ograli Australię – Kemba liderem

Chiny 2019: Amerykanie ograli Australię – Kemba liderem

Share on facebook
Share on twitter

W Melbourne, przy ponad 50-tysięcznej publiczności, Amerykanie pokonali Australię 102:86. Najskuteczniejszym graczem zespołu USA był Kemba Walker, zdobywca 23 punktów.

Gregg Popovich / fot. wikimedia commons

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

W pierwszej kwarcie obie strony miały na początku małe problemy z przyzwyczajeniem się do boiska – mecz był rozgrywany na Marvel Stadium w Melbourne, a spotkanie na żywo oglądało ponad 50 tysięcy widzów.

Najlepiej w nowych okolicznościach odnalazł się Kyle Kuzma, który aż 3 razy trafił z dystansu. W ekipie gospodarzy z dobrej strony pokazał się Matthew Dellavedova, który do agresywnej obrony dołożył także 8 punktów w pierwszej połowie.

To właśnie defensywa Australii momentami imponowała najbardziej. Amerykanie mieli problemy z wygraniem sytuacji 1 na 1, a pod koszem swoje robił duet Andrew Bogut i Aaron Baynes.

Reprezentacja USA postawiła więc na rzuty z dystansu i półdystansu. Dwie trójki trafił Jason Tatum, a po zasłonach z 4-5 metrów bezbłędni byli Kemba Walker i Donovan Mitchell, dzięki czemu Amerykanie prowadzili już 12 punktami.




Znów jednak o sobie dała znać defensywa Australijczyków, dwie trójki trafił Chris Goulding, a na zakończenie pierwszej połowy z dystansu także przymierzył Patty Mills i było już tylko 44:43 dla Amerykanów.

Druga połowa rozpoczęła się od znacznie lepszej defensywy reprezentacji USA. Do tego wciąż gra na półdystansie, która we współczesnej NBA przecież uchodzi za nieefektywną, przynosiła mnóstwo punktów dla Amerykanów, którzy z kilku metrów praktycznie się nie mylili. Po 30 minutach było już 76:61.

W czwartej kwarcie dał o sobie znać raz jeszcze lider Amerykanów, Kemba Walker, który tego dnia zdobył 23 punkty i spędził na parkiecie 26 minut – najwięcej z całego zespołu. Po stronie gospodarzy mecz kończyła piątka bez graczy NBA, co jednak przyniosło pozytywne skutki, jak wymuszenie błędu 8 sekund. Przewaga jednak była zbyt duża.

Drużyna USA ostatecznie wygrała 102:86, a cały mecz można obejrzeć TUTAJ>>  Już za dwa dni rewanż, o 6:00 polskiego czasu.

RW




POLECANE

Medialna sprzeczka pomiędzy prezesem PZKosz Radosławem Piesiewiczem oraz Marcinem Gortatem jest przegięciem i żenadą z obu stron. Obaj pracują nad tym, aby zepsuć tę odrobinę pozytywnego klimatu wokół koszykówki, która pojawiła się po mistrzostwach świata w Chinach.

tagi

NBA

W typowaniach byli wśród faworytów do tytułu, a tymczasem są dopiero na szóstym miejscu w Konferencji Wschodniej. Philadelphia 76ers w ostatnich tygodniach mocno zawodzą. Czy będą w stanie regularnie wygrywać bez dużych zmian personalnych w drużynie?
18 / 01 / 2020 11:13
Ciekawostki z Anwilu, dużo o nowym Stelmecie, trenerzy Tabak i Milicić, wspomnienie „TEGO” meczu playoff Anwil vs. Stelmet, tajemnica świetnej formy – Jarosław Zyskowski jr zdradza mnóstwo intrygujących faktów o swojej karierze i ostatnich sezonach w PLK.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Tę datę można już zakreślić w kalendarzu. Jak potwierdził David Griffin, generalny menedżer New Orleans Pelicans, debiut Ziona Williamsona będzie miał miejsce 22 stycznia w meczu San Antonio Spurs. Najbardziej wyczekiwany debiutant ostatnich lat w końcu zagra w NBA.
15 / 01 / 2020 20:13
Jak to w końcu jest z Clippers? Coraz częściej słyszy się, że wygląda to całkiem inaczej, niż zakładano. Ekipa Doca Rivera na półmetku sezonu regularnego z bilansem 28-13 zajmuje czwarte miejsce w Konferencji Zachodniej i lekko rozczarowuje, nawet jeśli pamiętać o odpoczynkach gwiazd.
15 / 01 / 2020 14:14
Już niedługo reprezentacja Polski w koszykówce 3×3 zagra o spełnienie marzeń. W marcu (i ewentualnie kwietniu), w Indiach, brązowi mistrzowie świata zagrają w turnieju kwalifikacyjny – przygotowania startują jeszcze w styczniu (od 24.01), turniejem w rosyjskim St. Petersburgu.
17 / 01 / 2020 15:35
Stelmet Enea BC walczył dzielnie, jednak na końcu musiał uznać wyższość faworytów z Kubania – Lokomotiw wygrał w Zielonej Górze 85:83. Różnicę zrobili gracze niedawno grający w NBA – Sam Dekker i Mindaugas Kuzminskas, którzy w sumie zdobyli 50 punktów.