Chiny 2019: Analizujemy grę Wenezueli – słabe i mocne strony

Share on facebook
Share on twitter

Grupowi rywale reprezentacji Polski potrafią agresywnie bronić i walczyć o zbiórki, są groźni blisko obręcz. Jednocześnie Wenezuelczycy mają dość kiepskie warunki fizyczne i słabo grają atak pozycyjny.

Gregory Vargas / fot. wikimedia commons

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

W meczu sparingowy rozgrywanym już w Chinach, w Suzhou, nasi grupowi rywale – Wenezuela – pokonali Senegal, także uczestnika mistrzostw świata, 81:74. Jakie są ich mocne i słabe strony?

Mocne punkty:

Agresywna obrona. Od początku meczu kryją na całym boisku, naciskają mocno na gracza z piłką próbując wymusić stratę. Powoduje to często opóźnienie akcji, przez co czasami rywale muszą mocno improwizować w ataku. Sporo energii także wkładają w odcinanie graczy bez piłki od podania.

– Walka na atakowanej tablicy. Nie ma dla Wenezuelczyków straconych piłek. W każdej akcji, przynajmniej jeden zawodnik włącza się w walkę o zbiórkę na atakowanej desce licząc na punkty z ponowienia.

– Gra blisko obręczy. Strzelców w składzie Wenezueli zbyt wielu nie ma, choć są gracze, których na dystansie lekceważyć nie można (np. Jhronan Zamora). Mimo wszystko większość akcji jest dość prostych – opartych na jednej za zasłonie dla zawodnika z piłką lub wręcz 1 na 1, ukierunkowanych na dostanie się w okolice obręczy.

Słabości:

– Zbiórka w obronie. Wenezuela ma niezbyt wysoki skład i choć sami w ataku zbierają dobrze, tak mają problem z zabezpieczeniem własnej zbiórki. Do dla Polaków dobra informacja, ponieważ chociażby Damian Kulig czy Mateusz Ponitka potrafią się dobrze znaleźć pod atakowanym koszem.




– Obrona w grze tyłem do kosza. Tak jak wyżej – nie są wysocy, technicznie też mają kłopoty. Przy grze tyłem do kosza zagęszczają pomalowane, czy wręcz podwajają, co powinno uruchomić grę do środka i na zewnątrz, w której chociażby nasza reprezentacja odnajduję się naprawdę dobrze (każdy grozi rzutem z dystansu). Gra przez ustawionego tyłem do kosza zawodnika może okazać się ważnym czynnikiem do rozbicia agresywnej obrony Wenezuelczyków.

– Atak pozycyjny. Wenezuelczycy zmuszeni do ustawianej gry męczą się. Na parkiecie głównie króluje chaos i improwizacja. Nie mają na tyle talentu i jakości w składzie, by zbudować efektywny system ofensywny. Zabranie im możliwości szybkiej gry z kontrataku może być kluczem do zatrzymania ich na niskim wyniku i w konsekwencji zwycięstwa.

Lider: Gregory Vargas

Niski (180 cm), ale nabity, bardzo silny. Rozgrywający reprezentacji Wenezueli na co dzień jest graczem izraelskiego Maccabi Haifa. Ma za sobą także doświadczenie z ligi ACB, czy włoskiej Pro A.

Zdecydowanie jest to najlepszy technicznie gracz Wenezueli, z którym atak pozycyjny zespołu wygląda na o wiele lepiej poukładany niż z innym rozgrywającym. Vargas jednak nie jest wybitnym strzelcem, więc delikatne odejście od niego, a także przechodzenie pod zasłoną, powinno skutecznie go ograniczyć.

Grzegorz Szybieniecki