Chiny 2019: Czego oczekujemy od Polaków?

Share on facebook
Share on twitter

Reprezentację Polski powinno być stać na awans z grupy. Mamy prawo także oczekiwać, że mistrzostwa w Chinach będą turniejem, na którym zanotujemy kolejne postępy w grze.

fot. A. Romanski, PZKosz

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Wyjścia z grupy

Większą część roboty wykonaliśmy sami – w ładnym stylu awansując wreszcie do mistrzostw świata i umiejąc wykorzystać sprzyjające okoliczności. Mniejszą dorzucił Kobe Bryant, losując nam grupę najłatwiejszą z możliwych na takiej imprezie.

Teraz trzeba potwierdzić, że koszykarsko jesteśmy na tyle dobrzy, by poradzić sobie z zajęciem jednego z dwóch pierwszych miejsc w grupie z Wenezuelą, Chinami i Wybrzeżem Kości Słoniowej.

Niezależnie od stylu – awans do dalszej fazy turnieju będzie już realnym, wymiernym osiągnięciem, którym będzie można się pochwalić. Bez względu na to, co wydarzy się później. Niezależnie też jednak od stylu – bez wyjścia z grupy trudno będzie się doszukiwać pozytywów. Nie mamy wśród rywali drużyn poza zasięgiem, naszpikowanych graczami NBA czy nawet gwiazdami Euroligi.

Postępów w grze

To już 6 lat współpracy z amerykańskim selekcjonerem – podczas ostatniej konferencji prasowej przed meczem z Wenezuelą zauważyli to jednocześnie i Mike Taylor, i Adam Waczyński. Pierwsze kilka lat pracy tego trenera upłynęło na średnim poziomie, ale podczas ostatnich eliminacji do mundialu, wreszcie zobaczyliśmy progres – drużyna zaczęła grać lepiej, zagraliśmy serię dobrych meczów, praca Taylora przyniosła widoczne owoce.




Podczas takiej imprezy, jak mistrzostwa świata, należy oczekiwać od kadry kolejnych postępów w grze. Gramy o zwycięstwa, a styl nie daje punktów, ale pod względem jakości gry reprezentacja Polski powinna zrobić kolejny krok do przodu. Chcemy też przekonać się, że lekko eksperymentalne metody przygotowań były słusznym wyborem i w Chinach faktycznie przyjdzie eksplozja formy.

Podtrzymanie rozmowy

Marnie to PZKosz-owi wyszło z realnym wykorzystaniem sukcesu, ale trzeba przyznać, że dzięki awansowi na mistrzostwa o reprezentacji Polski w koszykówce jest trochę głośniej niż zazwyczaj. Przynajmniej na chwilę udało jej się wedrzeć do miejsc, gdzie na co dzień o baskecie nie usłyszycie, ani nie przeczytacie.

Ewentualne uzyskanie prawa do wzięcia udziału w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Tokio będzie nowym pretekstem, aby o kadrze i całej dyscyplinie trochę więcej mówić. Bez tego, przez półtora roku kadra spotka się tylko raz, przy okazji lutowego okienka na 2 mecze eliminacji do Eurobasketu, a szary kibic o niej zwyczajnie zapomni. Lepiej abyśmy do czerwca mieli jeszcze jeden dobry, koszykarski temat.

Jeśli wyjdziemy z grupy, droga do sprawienia ewentualnych niespodzianek i zbudowania realnego zainteresowania będzie otwarta.  Obyśmy za kilkanaście dni takich dobrych, koszykarskich tematów mieli jak najwięcej.

Tomasz Sobiech

POLECANE