Chiny 2019: Faworyt nie zawodzi – Serbia lepsza od Włochów

Share on facebook
Share on twitter

Mecz przeciwko Włochom miał być pierwszym poważnym testem na mundialu dla reprezentacji Serbii. Nikola Jokić z kolegami zdali go na piątkę i wygrali 92:77, choć długimi fragmentami rywale stawiali im zacięty opór.

Bogdan Bogdanović / fot. FIBA Europe

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Podobnie jak w poprzednich spotkaniach, także przeciwko Włochom lider Serbów – Nikola Jokić – rozpoczął mecz w roli rezerwowego. Pierwsze minuty należały za to do Bogdana Bogdanovicia, który szybko zdobył 11 ze swoich 31 punktów, w tym trzykrotnie trafił z dystansu (w całym meczu 6/11).

Serbski super strzelec był w środę praktycznie nie do zatrzymania, chociaż w pierwszej połowie miał zaskakujące problemy na linii rzutów wolnych, skąd trafił tylko jeden z pięciu takich rzutów. To w dużej mierze dzięki niemu Serbia prowadziła od początku spotkania.

W drugiej kwarcie dobry moment gry zanotował Alessandro Gentile (11 pkt) i to po jego „trójce”, rzuconej sprzed nosa Bobana Marjanovicia, Włosi zmniejszyli straty do dwóch punktów (29:31). Momentalnie wtedy na parkiet powrócił jednak Jokić (15 pkt, 6 zb), a Serbowie odpowiedzieli ośmioma punktami z rzędu.

Zgodnie z przewidywaniami, podopieczni Saszy Djordjevicia mieli w całym spotkaniu wielką przewagę w strefie podkoszowej, gdzie zdobyli ponad dwa razy więcej punktów od rywali (32:14). Skutecznie wykorzystywali też straty włoskiego zespołu, które zamienili aż na 27 punktów.




Na drugą połowę Serbowie wyszli z 8-punktowym prowadzeniem, lecz moc poczuł wtedy Danilo Gallinari. Skrzydłowy Oklahoma City Thunder, który długimi fragmentami krył się wzajemnie z Jokiciem. w krótkim odstępie czasu zdobył wtedy 11 ze swoich 26 punktów (8/13 z gry, 7/10 za 1, 8 zb), a Włosi raz jeszcze zmniejszyli straty do dwóch „oczek”. Ponownie jednak nie byli w stanie utrzymać się w grze, a tym razem przeszkodziły im notoryczne faule, które Serbowie zamieniali na punkty z rzutów wolnych.

Liczne przewinienia z obu stron (aż 56 w całym meczu) spowodowały zresztą, że po przerwie ten znakomity w pierwszej połowie meczu stracił na blasku. Kilkukrotnie zaiskrzyło też pomiędzy koszykarzami obu zespołów.

Przewaga Serbii nie podlegała jednak dyskusji i dzięki wygranej 92:77 z trzema zwycięstwami na koncie w grupie D awansowała ona do drugiej fazy rozgrywek. W niej, Serbowie i Włosi zagrają przeciwko Hiszpanii, a także Portoryko, które w decydującym o awansie spotkaniu grupy C pokonało Tunezję 67:64.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

WM