PRAISE THE WEAR

Chiny 2019: Giannis w barwach Grecji miażdży rywali (WIDEO)

Chiny 2019: Giannis w barwach Grecji miażdży rywali (WIDEO)

Będzie największą gwiazdą mundialu, a jego dominację widać już w sparingach. Giannis Antetokounmpo w spotkaniu towarzyskim z reprezentacją Iranu zaliczył 19 punktów i 13 zbiórek.

Giannis Antetokounmpo / fot. FIBA Europe

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Po fali rezygnacji z gry na mistrzostwach świata przez największe gwiazdy reprezentacji USA, najlepszym i najbardziej ekscytującym zawodnikiem, jaki pojedzie na mundial, jest Giannis Antetokounmpo.

Gwiazdor Milwaukee Bucks tym razem zdecydował się na grę w reprezentacji, choć w minionych latach Grecy nie zawsze mogli na niego liczyć. Samo dołączenie Giannisa do reprezentacji Hellady oznacza, że trzeba ją traktować poważnie, nawet w kontekście zdobycia medalu na mundialu.

Antetokounmpo już w sparingach pokazuje ogromną dominację. W ostatnim turnieju towarzyskim Grecy z łatwością ograli Iran 88:58, a „Greek Freak” zanotował 19 punktów i 13 zbiórek. Nie miał rywala, który byłby w stanie mu się przeciwstawić fizycznie i mało która reprezentacja będzie miała.

W reprezentacji Grecji jest jeszcze cała plejada graczy euroligowych. W spraringu z Iranem 11 punktów zdobył Ioannis Papapetrou, a 10 dorzucił Kostas Papanikolau. Zespołem kieruje lider Panathinaikosu, Nick Calathes, który skończył to spotkanie z 5 punktami i 11 asystami.

Grecy w Chinach zagrają w grupie F z Nową Zelandią, Brazylią oraz Czarnogórą i z pewnością będą faworytem do awansu. W kolejnej rundzie czekać będzie na nich pojedynek z USA, na co chyba wszyscy już powoli ostrzą sobie zęby.

RW




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami