Chiny 2019: Litwa niszczy pod koszem – Kanada bez szans

Share on facebook
Share on twitter

Reprezentacja Litwy pokonała Kanadę 92:69 we wtorkowym meczu grupy H mistrzostw świata. Litwini mieli problemy z rzutami z dystansu, ale siła podkoszowa pozwoliła im odnieść przekonujące zwycięstwo.

Jonas Valanciunas (fot. FIBA.com)

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Andrew Wiggins, Tristan Thompson, Jamal Murray, Kelly Olynyk i R.J. Barrett – to tylko niektórzy z kanadyjskich graczy, którzy nie zdecydowali się przyjechać do Chin. Przy takich osłabieniach Kanada nie okazała się godnym rywalem zarówno dla Australii, jak i Litwy, a grupa H okazała się grupą śmierci tylko w zapowiedziach.

We wtorkowym spotkaniu Litwini od początku wypracowali sobie bezpieczną przewagę, a zgodnie z zapowiedziami największą przewagę mieli w strefie podkoszowej. Duet Jonas ValanciunasDomantas Sabonis został co prawda zatrzymany na 23 punktach ale odbyło się to kosztem wielu podwojeń, co otwierało pozycje rzutowe innym graczom.

Reprezentanci Litwy mieli co prawda problemy z trafianiem za trzy punkty (5/21), ale dzieleniem się piłką i agresywną grą na koźle wymuszali błędy w kanadyjskiej obronie. Celował w tym zwłaszcza Edgaras Ulanovas (15 pkt), który trafił siedem z ośmiu rzutów za dwa punkty. Cały litewski zespół aż 52 z 92 punktów zdobył ze strefy podkoszowej.

W poszukiwaniu sposobu na ograniczenie rywali trener Kanady, Nick Nurse, wypróbował wiele pomysłów defensywnych. Jednym z nich była nawet rzadko spotykana na tym poziomie obrona Box-1 na Mantasie Kalnietisie. Jednak po szybkiej „trójce” Mindaugasa Kuzminskasa i ten pomysł został wyrzucony do kosza.

Za sprawą skuteczności Kyle’a Wiltjera (24 pkt, 3/3 za 3) Kanadyjczykom dwukrotnie udało się zmniejszyć straty poniżej 10 punktów. W obu tych przypadkach zareagował jednak przerwami na żądanie trener Litwy Dainius Adomaitis, a po powrocie na parkiet jego zespół ponownie kontrolował sytuację na parkiecie. W końcówce spotkania bardzo groźnie wyglądający upadek zaliczył Arnas Butkevicius, lecz litewski obwodowy na szczęście podniósł się z parkietu o własnych siłach.

Litwa wygrała ostatecznie 92:69 i, podobnie jak Australia, która pokonała we wcześniejszym meczu Senegal 81:68, odniosła drugie zwycięstwo na chińskim mundialu. To właśnie w czwartkowym spotkaniu tych drużyn rozstrzygnie się kwestia pierwszego miejsca w grupie H.

Pełne statystyki TUTAJ >> 

WM