Chiny 2019: Polacy w rundzie grupowej – 6 spostrzeżeń

Share on facebook
Share on twitter

W fazie grupowej graliśmy czasem nierówno, ale wygrywamy solidną obroną i chłodną głową. Mateusz Ponitka jest gwiazdą, która potrafi uratować zespół w końcówkach.

Mateusz Ponitka / fot. A. Romański, PZkosz

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

1. Słabe pierwsze kwarty i dobre drugie

Znakiem rozpoznawczym naszej kadry stały się słabe 1 kwarty i bardzo dobre drugie. Zanotowaliśmy: -2 z Wenezuelą, -10 z Chinami i -4 z Wybrzeżem Kości Słoniowej w pierwszych 10 minutach. W sumie w pierwszych kwartach mamy plus/minus na poziomie -16.

Dla odmiany naszą mocną stroną są drugie kwarty. Z WKS byliśmy +8, a na całych mistrzostwach świata w drugich ćwiartkach rzucamy 32 punkty więcej niż rywale.

2. Wreszcie dobry mecz Waczyńskiego i Kuliga

Po dwóch słabszych meczach Damiana Kuliga i nie najlepszym rzutowo Waczyńskiego przeciwko Chinom dostaliśmy bardzo dobry występ obu zawodników.

Przeciwko Wenezueli i Chinom, Kulig zdobył łącznie tylko 8 punktów w 46 minut, trafiając tylko 3 z 14 rzutów z gry i pudłując wszystkie 6 prób z dystansu. Przeciwko WKS jednak Kulig odblokował się i zanotował 14 punktów oraz 7 zbiórek.
Adam Waczyński w meczu z Chinami zdobył tylko 4 punkty i trafił 2 z 11 rzutów z gry. Podobnie jak Kulig zagrał zdecydowanie lepiej z Wybrzeżem Kości Słoniowej. „Waca” w ostatnim meczu w fazie grupowej rzucił 14 punktów i zanotował 6 asyst.

3. Różni bohaterowie

Po 3 meczach możemy śmiało powiedzieć, że naszym niekwestionowanym liderem jest Mateusz Ponitka, natomiast każdy mecz mistrzostw kreuje inne gwiazdy.

W meczu z Wenezuelą Michał Sokołowski i Adam Hrycaniuk zagrali świetnie. Dwa dni później duet Slaughter – Ponitka zdobył 47 z 79 punktów drużyny. W ostatnim meczu grupowym, Damian Kulig i Adam Waczyński nie spudłowali żadnego rzutu z dystansu i byli liderami punktowymi zespołu. To pokazuje jak wielu graczy w tej reprezentacji może w dalszej fazie turnieju decydować o wyniku.




4. Solidna obrona

W meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej straciliśmy tylko 63 punkty. W całym turnieju tracimy 92 punkty na 100 posiadań i jest to wynik znakomity. W trakcie sparingów mieliśmy dużo obaw co do tego, jak będzie funkcjonowała obrona, ale na tym etapie wygląda na to, że niesłusznie.

Rywale nie trafiają tak wielu rzutów z pomalowanego, jak można było zakładać po sparingach. Jedynie WKS rzucał na niepokojąco dobrym procencie – 64 proc. Dobrze bronimy również na dystansie, gdzie rywale trafiają 26.3 proc. rzutów.

Tytaniczną pracę w obronie wykonuje Mateusz Ponitka, który jest super aktywny w defensywie. Warto patrzeć na to, co robi po tej stronie parkietu. Jak bardzo jest zaangażowany w obronę, walczy o każdą piłkę, wymusza faule ofensywne rywali (3 w całych mistrzostwach), zalicza efektowne bloki (tylko 7 graczy na turnieju ma więcej bloków), a przede wszystkim widać w jego grze pozytywną agresję. Lider.

5. Chłodna głowa

Gdy kadrze gra się nie układała lub rywale byli nie do zatrzymania nie było widać chaosu i niepotrzebnych nerwów. A było kilka momentów, w których zespół Mike Taylora mógł panikować, a mimo to zachował spokój.

Źle zaczynamy pierwsze kwarty, Wenezuela trafia 5 rzutów za 3 z rzędu na początku meczu, Chiny odjeżdżają na 12 punktów przewagi, albo mamy zaciętą końcówkę z gospodarzem turnieju. We wszystkich tych momentach nie spanikowaliśmy tylko graliśmy swoją koszykówkę.

6. Mateusz Ponitka

Trzema meczami grupowymi Mateusz Ponitka potwierdził, że jest liderem tej kadry i graczem kalibru europejskiego. Po 3 meczach Ponitka ma na swoim koncie 52 punkty i jest 4. na liście strzelców. Wybitnie często dostaje się na linię (10 razy na mecz) i tylko Dennis Schroder średnio oddaje więcej takich rzutów.

Na podstawie samego „testu oka”, bez zaglądania w statystyki, widać jak wielki wpływ na naszą grę ma Ponitka. To nie przypadek, że on brał na siebie ciężar gry w meczu z Chinami i zaliczył przechwyt, który przedłużył nasze szanse na zwycięstwo.

RW

Bardzo kontrowersyjny prezes PZKosz znów będzie równolegle szefem koszykarskiej ekstraklasy. Jak poinformowała PLK, Rada Nadzorcza ligi wybrała ponownie Radosława Piesiewicza na prezesa zarządu. W RN zasiądą przedstawiciele klubów z Zielonej Góry, Ostrowa, Lublina i Włocławka.
27 / 10 / 2021 10:15

NBA

15 kolejnych meczów przegrali New York Knicks z Philadelphia 76ers. Serię udało im się przerwać w poniedziałek: wygrali 112:99, a najlepszy jak do tej pory mecz w barwach NYK rozegrał Kemba Walker. Drużyna z Nowego Jorku zaczyna sezon od bilansu 3-1.
27 / 10 / 2021 9:16
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
15 kolejnych meczów przegrali New York Knicks z Philadelphia 76ers. Serię udało im się przerwać w poniedziałek: wygrali 112:99, a najlepszy jak do tej pory mecz w barwach NYK rozegrał Kemba Walker. Drużyna z Nowego Jorku zaczyna sezon od bilansu 3-1.
27 / 10 / 2021 9:16
Szokująca różnica w Eurolidze. Barcelona pokonała Zenit St. Petersburg aż 84:58! Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Nikola Mirotić – autor 20 punktów. Podopieczni Sarunasa Jaskeviciusa mają bilans 5-0 na starcie sezonu. Dla Zenitu 8 punktów i 6 zbiórek zanotował Mateusz Ponitka.
23 / 10 / 2021 16:02
Pięć lat czekali na powrót do europejskich pucharów kibice Śląska Wrocław. W pierwszym meczu tegorocznej edycji EuroCupu podopieczni trenera Andreja Urlepa przegrali jednak 59:70 z litewską drużyną Lietkabelis Panevezys. Bardzo brakowało skuteczności w ataku.
21 / 10 / 2021 11:47
Po zwycięstwie pierwszego dnia rozgrywek European North Basketball League z gospodarzami – łotewskim BK Valmiera, tym razem Anwil pokonał estoński Tartu Ulikool Maks & Morits 81:63. Rywal nie był specjalnie mocny, większą szansę gry mogli dostać także rezerwowi.
Anwil rozpoczął swoje występy w European North Basketball League od wygranej z gospodarzami bańki rozgrywanej na Łotwie. Włocławianie po bardzo dobrej, decydującej czwartej kwarcie wygrali pierwsze spotkanie z Valmiera Glass 85:69.
Rozpoczyna się sezon ENBL czyli European North Basketball League – rozgrywek, w których udział bierze w tym roku Anwil Włocławek. Podopieczni Przemysława Frasunkiewicza na sam początek lecą na Łotwę, do Valmiery.