• Home
  • NBA
  • Chiny 2019: Stało się! Amerykanie pokonani! Francja w półfinale

Chiny 2019: Stało się! Amerykanie pokonani! Francja w półfinale

Share on facebook
Share on twitter
Jednak bez wielkich gwiazd NBA się nie da! Reprezentacja Francji zasłużenie pokonała USA 89:79 w ćwierćfinale mistrzostw świata. Amerykanie zagrają zaledwie o miejsca 5-8.
Evan Fournier / fot. FIBA

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

To Francuzi od początku byli drużyną, która narzuciła swoje warunki i styl. Intensywny nacisk na amerykańskich obwodowych dał m.in. 3 szybkie straty Kemby Walkera. Amerykanie w pierwszej kwarcie grali jednak na równo (skończyła się 18:18), ponieważ indywidualnie błyszczał Donovan Mitchell, który do przerwy zdobył 15 punktów.

W drugiej kwarcie przewaga, indywidualna i taktyczna, Francji była coraz bardziej widoczna. W rewelacyjnej formie był Evan Fournier, po obu stronach parkietu swoje niezwykłe warunki fizyczne potrafił wykorzystać Rudy Gobert.

Do przerwy Francja wygrywała 45:39 i Amerykanie mogli być wręcz zadowoleni. Udało im się być blisko, dzięki trafieniom Mitchella i wysiłkom, bardzo przydatnego zmiennika – Marcusa Smarta.

Tu po przerwie przewaga Francji sięgnęła już nawet 10 oczek (53:43), a Amerykanie – zwłaszcza ich wysocy gracze – wyglądali na sfrustrowanych. Ale wtedy (niemal dosłownie) piłkę wziął pod pachę Mitchelli akcja po akcji zaczął odrabiać straty.

W kilka minut gracz Utah Jazz zdobył kolejne 14 punktów (!!) i dzięki jego wysiłkom (i zmianie ustawiania na small ball) to Amerykanie po 3 kwartach minimalnie prowadzili 66:63.

W ostatniej części na chwilę Mitchell dostał wsparcie w ataku – punktowali Kemba Walker, Harrison Barnes i Khris Middleton, a Amerykanie zaczęli nawet radzić sobie na deskach, zgarniając ważne zbiórki w ataku.

Niestety dla USA, Kemba wyraźnie „poczuł moc” i zaczął grać zbyt indywidualnie, podobnie jego koledzy. Po zaskakującej trójce Franka Ntilikinybyło 76:76, a potem – grając teraz pod kosz i do Goberta – Franzuzi objęli minimalne prowadzenie. Po kolejnym trafieniu (21-letniego!) Ntilikiny zrobiło się 6 oczek przewagi, co przesądziło o losach meczu.

W najważniejszych momentach Amerykanie nie przebili się przez skałę – Goberta pod koszem, a Nando de Colonie zawiódł na linii rzutów wolnych. Niespodzianka (bo nie sensacja jednak) stała się faktem i drużyna USA przegrała te mistrzostwa. W ostatniej minucie Amerykanie popełnili jeszcze kilka grubych gaf, pokazujących, że nie zasłużyli raczej na grę o złoto w tym turnieju,

Francjaw półfinale zagra z Argentyną.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>