Chiny 2019: Szlagier dla Hiszpanii, Włosi byli blisko (WIDEO)

Share on facebook
Share on twitter
Hiszpania pokonała Włochy 67:60 w piątkowym spotkaniu grupy J mistrzostw świata. Zespół z Półwyspu Iberyjskiego zapewnił sobie, a także Serbii awans do ćwierćfinału mundialu. Kwestię 1. miejsca w grupie rozstrzygnie niedzielne, bezpośrednie starcie tych drużyn.

Marc Gasol (fot. FIBA.com)PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Do piątkowego meczu Hiszpanie przystąpili z trzema zwycięstwami, ale także wieloma wątpliwościami co do ich gry. Podopieczni Sergio Scariolo mieli bowiem dużo szczęścia w losowaniu, a i tak w starciach z potencjalnie słabszymi rywalami w pierwszej rundzie nie zachwycali grą.

Podobnie było również w pierwszych minutach starcia z Włochami. W początkowych 14 posiadaniach piłki Hiszpanie tylko dwukrotnie zdobyli punkty, sześciokrotnie za to popełnili straty i taką samą liczbę rzutów przestrzelili. Od stanu 5:15 sygnał do lepszej gry dał im jednak wprowadzony z ławki Sergio Llull, który szybko zdobył 7 punktów i doprowadził do remisu 18:18 na koniec kwarty.

Od tego momentu rozpoczęła się twarda, fizyczna walka, w której zdobywanie punktów przychodziło obu drużynom z wielkim trudem. Włosi nie dali się zdominować w strefie podkoszowej, bardzo źle jednak poczynali sobie w ataku pozycyjnym. Zawodził szczególnie Marco Belinelli (7 pkt), który trafił zaledwie 3 z 16 rzutów z gry. Wśród Hiszpanów bardzo skuteczny był za to Juancho Hernangomez (16 pkt).

W czwartej kwarcie dobry moment gry zanotowali Danilo Gallinari (15 pkt) i Luigi Datome (12 pkt), dzięki którym, na cztery minuty przed końcem, to Włosi objęli 4-punktowe prowadzenie (56:52). W ciągu kolejnych 180 sekund Hiszpanie odpowiedzieli jednak 10 punktami z rzędu, co rozstrzygnęło losy spotkania na ich korzyść.

Zarówno w defensywie, jak i w organizacji ataku kluczową rolę pełnił w tym czasie Ricky Rubio (15 pkt). Z kolei Włosi nie byli w stanie dostarczyć piłki do Gallinariego, a kolejne bardzo nieudane rzuty notował Belinelli.

Hiszpania wygrała zatem 67:60 i z czterema zwycięstwami w dorobku dołączyła do Serbii na czele grupy J. Oba te zespoły są już pewne gry w ćwierćfinale, a w niedzielę o godz. 14:30 między sobą rozstrzygną sprawę awansu do najlepszej ósemki z pierwszego miejsca w grupie. I to na jeden z tych dwóch zespołów trafią Polacy.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >> 

WM

Jeszcze jedno dobrze znane polskim kibicom nazwisko wraca na parkiety PLK. Tym razem chodzi o Roberta Johnsona (26 lat, 193 cm), który z powodzeniem grał już w Dąbrowie Górniczej, a teraz wzmocni na obwodzie Legię Warszawa, choć był już jedną nogą w greckim Iraklisie.
19 / 01 / 2022 11:24

NBA

Tylko dwa mecze zaplanowała NBA na wtorkową noc. Bardzo wyrównany pojedynek powinien mieć miejsce w Madison Square Garden, gdzie New York Knicks podejmą Minnesota Timberwolves. Oba zespoły mają zbliżone do siebie bilanse zwycięstw i porażek, ale w nieco lepszej sytuacji przed tym spotkaniem są Wilki – w odróżnieniu od gospodarzy przystąpią do tego spotkania wypoczęci i po niedawnej wygranej nad bardzo mocnymi Warriors.
18 / 01 / 2022 19:04
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jeszcze jedno dobrze znane polskim kibicom nazwisko wraca na parkiety PLK. Tym razem chodzi o Roberta Johnsona (26 lat, 193 cm), który z powodzeniem grał już w Dąbrowie Górniczej, a teraz wzmocni na obwodzie Legię Warszawa, choć był już jedną nogą w greckim Iraklisie.
19 / 01 / 2022 11:24
Bardzo doświadczony w PLK zawodnik od dłuższego czasu mocno pożądany przez kluby pierwszej ligi. Teraz okazuje się, że skrzydłowy rzeczywiście znalazł sobie nową drużynę – to WKK Wrocław. Tam właśnie Artur Mielczarek ma zamiar dokończyć trwające rozgrywki.
14 / 01 / 2022 18:51