Chiny 2019: Turcja w szoku – Czechy mają awans!

Share on facebook
Share on twitter

Spora niespodzianka! W decydującym o awansie z grupy E spotkaniu Czesi zaskoczyli faworyzowaną Turcję i dzięki wygranej 91:76 to oni zagrają w czołowej szesnastce mistrzostw świata w Chinach..

Tomas Satoransky i reprezentacja Czech / fot. FIBA

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Zaledwie 48 godzin po niezwykłej przegranej w meczu z USA, tureccy koszykarza przekonali się, jak bardzo kosztowne okazały się błędy w końcówce tamtego spotkania. Faworyzowani koszykarze znad Bosforu zawiedli bowiem w decydującym o awansie z grupy E starciu przeciwko Czechom i turniej zakończą meczami o miejsca 17-32.

Nasi południowi sąsiedzi objęli prowadzenie w połowie pierwszej kwarty (13:11) i nie oddali już go do końca spotkania. Czesi wygrali, chociaż bardzo zły dzień rzutowo miał ich rozgrywający Tomas Satoransky (1/8 z gry). Nowy koszykarz Chicago Bulls nawet przy tak słabej skuteczności pokazał, że jest liderem drużyny, Trafił bowiem wszystkie rzutów wolnych, a do siedmiu asysty dodał również siedem zbiórek. Spośród graczy obwodowych Satoransky’ego godnie zastąpił w ofensywie Vojtech Hruban (18 pkt, 8/12 z gry).

Czesi niespodziewanie zdominowali też strefę podkoszową. Znany z polskiej ligi Patrik Auda (16 pkt, 9 zb) i Ondrej Balvin (17 pkt, 11 zb) radzili sobie z Turkami w polu trzech sekund znacznie lepiej od choćby Amerykanów. Walkę na tablicach czeski zespół wygrał aż 41:26, a Turcy zebrali w ataku tylko sześć piłek.




Po takiej przegranej można się nad Bosforem spodziewać szukania winnych. Pierwszym kandydatem będzie niewątpliwie Ersan Ilyasova, który wszystkie swoje punkty (6) zdobył na linii rzutów wolnych. Z gry za to nie trafił żadnej z dziewięciu prób.

Turcy popełnili w meczu zaledwie trzy straty i trafili 19 z 22 rzutów wolnych. Zanotowali jednak bardzo słabą skuteczność z gry (23/60), a przez ostatnie osiem minut czwartej kwarty nie byli w stanie trafić z dystansu, chociaż właśnie w ten sposób próbowali odrabiać straty. Nie pomogły im 24 punkty Cediego Osmana i 16 Furkana Korkmaza.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >> 

WM