Chiny 2019: Wenezuela przegrywa, ale nie odpuszcza

Share on facebook
Share on twitter

Nasi grupowi rywale wzięli udział w silnie obsadzonym turnieju we Włoszech. Przegrali mecze z gospodarzami, Senegalem i Rosją, ale zwrócili uwagę swoją walecznością.

Gregory Vargas / fot. wikimedia commons

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Wszystkie reprezentacje biorące udział w mistrzostwach świata w Chinach ruszyły z przygotowaniami i mają za sobą już pierwsze mecze kontrolne. Grali już także nasi grupowi rywale.

Jakiś czas temu we Włoszech na turnieju towarzyskim swoje mecze rozegrała kadra Wybrzeża Kości Słoniowej (więcej TUTAJ>>), a w ostatni weekend, także we Włoszech, podczas Verona Cup, zaprezentowała się Wenezuela.

Pierwszego dnia zespół z Ameryki Południowej zmierzył się w bardzo fizycznym meczu z Rosjanami. Wenezuelczycy, zdaniem obserwatorów, pokazali się jako bardzo agresywnie broniąca drużyna (Vargas i Joel Bolomboy wylecieli nawet z boiska), która jednak ma spore problemu ze skutecznością w ataku.

Ostatecznie przegrali z Rosją 54:69, a najskuteczniejszym graczem był Gregory Vargas (13 punktów), zdecydowanie najbardziej znany gracz z reprezentacji Wenezueli, który tego lata podpisał kontrakt z izraelskim Maccabi Haifa.

W kolejnym spotkaniu minimalnie przegrali z Senegalem 69:75, choć po pierwszej połowie byli na prowadzeniu. Vargas, prowadząc grę Wenezueli zdobył 15 punktów, a najskuteczniejszym graczem tym razem był Nestor Colmenares (19 punktów), silny skrzydłowy na co dzień grający w ojczyźnie – w drużynie Guaros.

Ostatniego dnia zespół z Ameryki Południowej już wyraźnie uległ gospodarzom 54:72. Liderem punktowym Wenezueli był znów Nestor Colmenares – 12 punktów.

To właśnie z Wenezuelą zagramy na start mistrzostw świata – już 31 sierpnia, o godzinie 10:00 polskiego czasu.

RW




Stało się to, czego od dłuższego czasu mogli obawiać się kibice Twardych Pierników. Jako pierwszy drużynę opuścił jednak nie Maurice Watson, a Trevor Thompson – środkowy skorzystał z opcji w kontrakcie i przenosi się do chorwackiego KK Zadar.
27 / 11 / 2021 13:54
Są rewelacją rozgrywek i planują utrzymać się w czołówce tabeli. Czarni właśnie dodali do składu nowego zawodnika – to Marcus Lewis (29 lat, 196 cm), który do Polski trafia prosto z greckiej ekstraklasy. Gra jako rzucający, znany jest ze skoczności.
27 / 11 / 2021 13:30
Reprezentacja Republiki Zielonego Przylądka z Ivanem Almeidą w składzie pokonała Nigerię 79:71 w pierwszym meczu grupy A afrykańskich eliminacji do Mistrzostw Świata 2023. Znany w Polsce skrzydłowy zagrał naprawdę solidnie, zanotował 13 punktów, 7 zbiórek, 2 asysty i 3 przechwyty, miał ważne akcje w końcówce.
27 / 11 / 2021 11:40

NBA

Bardzo gorąco było w nocy w Detroit i nie chodzi niestety tylko o to, co działo się na parkiecie. W pewnym momencie trzeciej kwarty doszło bowiem do spięcia między LeBronem Jamesem a Isaiah Stewartem. Gracza Pistons z trudem dało się uspokoić.
22 / 11 / 2021 10:05
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Są rewelacją rozgrywek i planują utrzymać się w czołówce tabeli. Czarni właśnie dodali do składu nowego zawodnika – to Marcus Lewis (29 lat, 196 cm), który do Polski trafia prosto z greckiej ekstraklasy. Gra jako rzucający, znany jest ze skoczności.
27 / 11 / 2021 13:30
Reprezentacja Republiki Zielonego Przylądka z Ivanem Almeidą w składzie pokonała Nigerię 79:71 w pierwszym meczu grupy A afrykańskich eliminacji do Mistrzostw Świata 2023. Znany w Polsce skrzydłowy zagrał naprawdę solidnie, zanotował 13 punktów, 7 zbiórek, 2 asysty i 3 przechwyty, miał ważne akcje w końcówce.
27 / 11 / 2021 11:40
Trefl Sopot wygrał na wyjeździe z Hapoelem Eilat 89:83 i z bilansem 3-3 awansował z grupy B FIBA Europe Cup! Po wyrównanym starciu sopocianie zagrali naprawdę wyborną końcówkę, a bohaterem był Josh Sharma, który zaliczył dwa kluczowe bloki w ostatnich kilkudziesięciu sekundach spotkania.
Cztery i pół miesiąca trwała pierwsza przygoda trenerska Żana Tabaka po opuszczeniu Polski. W poniedziałek władze Hereda San Pablo Burgos potwierdziły krążące od kilku dni plotki i rozstały się z byłym szkoleniowcem Zastalu Zielona Góra.