• Home
  • Europa
  • Chorwacja i Serbia w kłopotach – co za absurdalne eliminacje

Chorwacja i Serbia w kłopotach – co za absurdalne eliminacje

Share on facebook
Share on twitter

Chorwacja przegrała z Rumunią zdobywając 58 punktów na własnym parkiecie, Serbia uległa Niemcom, a Hiszpania ledwo uratowała się z Białorusią. Dziwne wyniki drużyn w dziwnych składach.

Miroslav Raduljica / fot. FIBA Europe

Oficjalne produkty reprezentacji Polski – tylko w Sklepie Koszykarza >>

Całe eliminacje do mistrzostwa świata w 2019 roku stają pod znakiem efektów konfliktu FIBA z Euroligą. Spór obu federacji dotknął zwłaszcza europejskich potentatów, których najlepsi gracze (a także nawet drugi i trzeci garnitur) grają w NBA oraz w Eurolidze. Efekty mamy w postaci zadziwiających rezultatów, które nie oddają faktycznej siły koszykówki w poszczególnych krajach.

Chorwacja – Rumunia 56:58 – statystyki >>

Największa sensacja weekendu i najlepszy przykład chorej sytuacji w eliminacjach. Grający głębokimi rezerwami Chorwaci, w składzie których byli m.in. znani z PLK Ante Delas i Dominik Mavra mieli olbrzymie problemy z atakiem, zdobyli 38 punktów przez 3 pierwsze kwarty. Mogli jeszcze ten mecz w końcówce wygrać, ale trójka na zwycięstwo Filipa Kruslina była niecelna. Najwięcej punktów (19) zdobył Hrvoje Perić.

Chorwacja po tej porażce jest w bardzo nieciekawej sytuacji, z bilansem 0-3. Dla Polski jest to istotna wiadomość, ponieważ to właśnie z tą grupą na krzyż będziemy grali następną fazę eliminacji. Wyniki meczów z pierwszej rundy zostaną zaś zachowane.

Niemcy – Serbia 79:74 – statystyki >>
Niemcy niedawno wyraźnie przegrywali z Polską, a teraz ogrywają wielką Serbię? No właśnie, trochę dziwne, choć o dużych osłabieniach można mówić w przypadku obu drużyn, także gospodarze mają przecież gwiazdy w NBA i Eurolidze.
Najlepszym graczem meczu był Robin Benzing z 17 punktami. Dla dalekich rezerw Serbii najwięcej punktów zdobył Miroslav Raduljica, ściągnięty aż z Chin.

Białoruś – Hiszpania 82:84 – statystyki >>

Tutaj ostatecznie wielkiej sensacji nie było. Po rzutach wolnych nieśmiertelnego Saszy Kudriawcewa w ostatniej minucie było tylko 82:83, ale celowy faul Białorusinów w ostatniej akcji sędziowie uznali za umyślny i to przesądziło o losach spotkania.

Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył właśnie Kudriawcew (18), w składzie był też znany z gry w PLK Maksym Sałasz. Dla Hiszpanów najwięcej zdobyli Quino Colom (17) i weteran Fran Vasquez (14).

Oficjalne produkty reprezentacji Polski – tylko w Sklepie Koszykarza >>