Chris Paul z Jamesem Hardenem – czy Rockets postawią się Warriors?

Share on facebook
Share on twitter

Chris Paul opuszcza Los Angeles Clippers i w przyszłym sezonie połączy siły z Jamesem Hardenem w Houston. Czy to oznacza realne wyzwanie dla Golden State?

Chris Paul (Fot. wikimedia)

Tissot – niezwykła kolekcja zegarków dla fanów NBA >

Po przenosinach Jimmy’ego Butlera do Minnesoty mamy kolejną głośną wymianę, z udziałem wielkiej gwiazdy NBA. Plotki na temat rezygnacji Chrisa Paula z opcji na przyszłe rozgrywki wartej 24,2 mln dolarów oraz determinacji Daryla Morey’a, generalnego menedżera Rockets, w kwestii pozyskania rozgrywającego krążyły już od kilki dni. Ostatecznie 32-latek opcję podjął, jednak tylko po to, aby Clippers mogli dokonać wymiany.

Jako pierwszy informację podał Adrian Wojnarowski z (jeszcze) The Vertical (1 lipca dziennikarz oficjalnie przeniesie swoje talenty do ESPN), który twierdzi, że Paulowi bardzo zależało na tym, aby dołączyć w Houston do Jamesa Hardena. Clippers postanowili więc nie ryzykować, że za rok stracą go, nie dostając nic w zamian, i pod naciskiem zarówno zawodnika, jak i przedstawicieli klubu z Teksasu zgodzili się na transfer.

W ramach wymiany w drugą stronę powędruje pakiet złożony z Patricka Beverley’a, Lou Williamsa, Sama Dekkera oraz pierwszorundowego wyboru w przyszłorocznym drafcie zastrzeżonego na miejscach 1-3.

W minionym sezonie CP3 wystąpił w 61 meczach rundy zasadniczej, w których notował średnio 18,1 punktu, 9,2 asysty, 5 zbiórek i 2 przechwyty przy 47,6 proc. skuteczności z gry oraz 41,1 z dystansu. Dla jego drużyny zakończył się on jednak kolejnym bolesnym rozczarowaniem i odpadnięciem z rywalizacji już po pierwszej rundzie play-off, w której po siedmiu spotkaniach lepsi okazali się Utah Jazz.

32-letni gwiazdor najwyraźniej nie chciał dłużej czekać i postanowił spróbować szczęścia w drużynie, która jego zdaniem zapewni mu większe szanse na podjęcie walki z dominującymi w tej części NBA Golden State Warriors. To, czy dla niego i Hardena starczy teraz piłek, to już problem Mike’a D’Antoniego.

Mateusz Orlicki 

To są buty, w których szaleje Chris Paul – sprawdź >>

POLECANE

BM Slam Stal sensacyjnie pokonała Arkę, a potem pewnie ograła Polpharmę. Widać lepszą grę i większą energię na boisku, co sprawia, że zespół prowadzony przez Łukasza Majewskiego powinien powoli piąć się w górę. Nieoficjalnie mówi się też o kolejnych transferach.

tagi