Clippers rozbici, ale Spurs pobici

Share on facebook
Share on twitter

Bez kontuzjowanego Blake’a Griffina, a w końcówce bez Chrisa Paula, który zszedł z urazem, Clippers wygrali mecz na szczycie 106:101. Dzięki rezerwowym.

(fot Wikimedia Commons)
(fot Wikimedia Commons)

To są buty Chrisa Paula – sprawdź >>

To rzadki obrazek w tym sezonie, gdy San Antonio Spurs przegrywają na wyjeździe – po przegranej w LA ich bilans to wciąż najlepsze w NBA 15-2. A wydawało się, że po zejściu Chrisa Paula goście dogonią Clippers w czwartej kwarcie.

Rozgrywający z LA zdobył 19 punktów, 7 zbiórek i 6 asyst, ale w końcówce trzeciej części naciągnął mięsień i zszedł z boiska. Na razie nie ma diagnozy jak poważna jest kontuzja, ale fani Clippers mogą być zdenerwowani – przecież Blake Griffin właśnie przeszedł artroskopię prawego kolana i nie będzie grał przez kilka tygodni.

W czwartek w końcówce dobrze spisali się zmiennicy Clippers – Raymond Felton, Austin Rivers, Wesley Johnson, Marreese Speights i Jamal Crawford grali przez całą czwartą kwartę i kontrolowali jej przebieg. Nie pozwolili rywalom na odrobienie strat, dzięki czemu Clippers już drugi raz w tym sezonie pokonali Spurs. Felton w ostatniej części zdobył 7 ze swoich 13 punktów.

Clippers chcieli grać ze Spurs w szybszym tempie, by wobec absencji Griffina uniemożliwić przeciwnikom wykorzystanie przewagi fizycznej. W pierwszej piątce gospodarzy wyszedł Paul Pierce, ale w 10 minut nie zdobył punktu, nie wniósł nic pozytywnego do gry.

Ale wspomniani rezerwowi zdobyli w sumie aż 58 punktów, ograli zmienników Spurs do 33. Clippers dzięki wygranej mają bilans 22-8 i utrzymali kontakt z zespołem z San Antonio (23-6). Na zachodzie prowadzą najlepsi w całej lidze Golden State Warriors (26-4).

W takich butach wymiata Chris Paul >>

https://www.youtube.com/watch?v=B11b9HoxTu0

POLECANE