Coś drgnęło – 100 proc. Marcina Gortata

Coś drgnęło – 100 proc. Marcina Gortata

Share on facebook
Share on twitter

Po kilku tygodniach słabych i bezbarwnych meczów środkowy Washington Wizards miał 7/7 z gry i zdobył 16 punktów w Nowym Jorku. Jego zespół zdołał wygrać 106:103.

(fot. Wikimedia Commons)

Także w takich butach grają gwiazdy NBA >>

Wizards lubią grać z Knicks (zwyciężyli ich po raz szósty z rzędu), lubią grać w Madison Square Garden (siedem kolejnych wygranych). Ale w czwartek byli bliscy katastrofy – w czwartej kwarcie roztrwonili 12 punktów prowadzenia, z 89:77 zeszli na 101:101. Jednak 49 sekund przed końcem uratował ich Bradley Beal, który trafił kluczową trójkę z rogu.

Dobrze zagrał też wreszcie Marcin Gortat, który po przerwie na Mecz Gwiazd jest cieniem siebie z początku sezonu. W ostatnich tygodniach jego najsłynniejszą akcją było zabranie do samochodu trzech pań sprzed klubu nocnego w Los Angeles, o tym, co pokazywał na boisku, praktycznie nikt nie mówił. Teraz jednak „Polska Maszyna” pokazała wyjątkową skuteczność.

Polak zaczął od szybkich czterech punktów na początku meczu, a naprzeciw siebie miał Marshalla Plumlee, który po raz pierwszy wyszedł w NBA w pierwszej piątce. W całym meczu Gortat zdobył 16 punktów, miał 7/7 z gry oraz 2/3 z wolnych. W 30 minut dodał tylko 3 zbiórki, miał asystę.

Najwięcej punktów dla Wizards, 25, zdobył Beal, a 24 dodał John Wall. Gracze z Waszyngtonu z bilansem 48-31 zrównali się z trzecimi Toronto Raptors. Przed nimi są Cleveland Cavaliers (51-27) oraz Boston Celtics (50-29).

Także w takich butach grają gwiazdy NBA >>

https://www.youtube.com/watch?v=XK4K3CgwIZ0

 

POLECANE

tagi

NBA

Czas na podniebne ewolucje! Gościem podcastu Kamila Chanasa jest Piotr „Grabo” Grabowski, profesjonalny dunker, zwycięzca wielu konkursów wsadów do kosza.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Aż ciężko uwierzyć, że w Minnesocie do dziś nie uhonorowano Kevina Garnetta. Swojej koszulki pod dachem hali Orlando Magic wciąż nie może oglądać Shaquille O’Neal. Nikt też nie docenił w ten sposób kariery Gary’ego Paytona.
19 / 02 / 2020 10:27
Brak liderów kadry – Mateusza Ponitki i Adama Waczyńskiego – udało się przykryć w jednym z meczów, dzięki rewelacyjnej grze AJ-a Slaughtera i wsparciu ze strony Michała Sokołowskiego i Aarona Cela. W spotkaniach z Izraelem i Hiszpanią traciliśmy zdecydowanie za dużo punktów spod kosza, bardzo potrzeba nam dominującego w obronie środkowego.
25 / 02 / 2020 1:08