Cousins, Lillard, McCollum – czy Blazers ruszą po tytuł?

Cousins, Lillard, McCollum – czy Blazers ruszą po tytuł?

Share on facebook
Share on twitter

Jeśli chcesz wygrać w NBA, musisz mieć „Big Three”! Blazers to wiedzą i po zainwestowaniu majątku w dotychczasowy skład, chcą gwiazdy, która zrobi ostateczną różnicę.

(Fot. Wikimedia Commons)
(Fot. Wikimedia Commons)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Damian Lillard jest jednym z poważniejszych kandydatów do miata najlepszego strzelca NBA, CJ McCollum nie przestaje robic postępów i zadziwiać – obaj z pewnością będą kandydatami do udziału w Meczu Gwiazd. Blazers byli rewelacją już poprzednich rozgrywek, jednak aby na dobre zrównać się poziomem z Clippers czy Warriors, potrzebują realnego wzmocnienia pod kosz. Potrzebują trzeciej gwiazdy, która na boisku będzie robiła różnicę.

DeMarcus Cousins to jedno z najgorętszych i najczęściej pojawiających się w plotkach transferowych nazwisk w NBA. Nie bez przyczyny. W przeszłości, choćby przy okazji ostatniego draftu, wielokrotnie dawał oznaki frustracji wywołanej nieporadnością działaczy klubu z Sacramento.

Ostatnio doceniał wprawdzie kompetencje nowego trenera Dave’a Joergera, ale stawiając na to, że 26-letni podkoszowy zdecyduje się przedłużyć z nimi kontrakt, Kings mogą bardzo dużo stracić. Obecna umowa z zawodnikiem wygaśnie latem 2018 roku, a jeśli dajmy na to w tym sezonie drużyna ponownie nie zdoła zakwalifikować się do play-off, zatrzymanie Cousinsa może graniczyć z cudem. Handlowanie nim do 23 lutego, do zamknięcia okna transferowego, może więc być dla Vlade Divaca i Vivka Ranadive’a najlepszym z rozwiązań.

Zresztą według anonimowych informacji od kilku generalnych menedżerów, Kings mieli już nawet otwarcie pytać o wymianę z udziałem „Boogiego”, z tym że chcieli ponoć zbyt wiele w zamian. I wśród najbardziej zainteresowanych mają być właśni Blazers.

O tym, że Neil Olshey latem przygotował grunt pod dużą wymianę, pisał pod koniec października ESPN. Klub z Portland wydał górę pieniędzy, aby zatrzymać takich graczy jak Allen Crabbe, Meyers Leonard i Maurice Harkless oraz sprowadzić dodatkowe karty przetargowe w postaci Evana Turnera czy Festusa Ezeliego. Dysponuje również atrakcyjną umową Al-Farouqa Aminu i debiutanckim kontraktem Masona Plumleego.

Damian Lillard i C.J. McCollum, wiadomo, są nie do ruszenia. To wokół nich Blazers mają budować swoją potęgę. Jednak, aby awansować na naprawdę poważnego kandydata do walki o tytuł, muszą dodać do składu jeszcze jakąś grubą rybę, najlepiej pod kosz. Nazwisko Cousinsa nasuwa się tu automatycznie.

Damian Lillard i jego buty – też możesz takie mieć >>

Konkurencja będzie spora, bo sprowadzić gwiazdę Kings próbować będzie pewnie większość menedżerów. Od długiego czasu mówi się przecież o zainteresowaniu chociażby Danny’ego Ainge’a z Bostonu.

Latem o środkowego podpytywali także mistrzowie NBA z Cleveland, a Mark Cuban zatrudnił nawet ostatnio jego 4 lata młodszego brata Jaleela. O tym, że miejsca w Dallas raczej nie zagrzeje pisaliśmy już trzy tygodnie temu, ale sugerowaliśmy przy tym, że Mavs mogą zatrzymać go w swojej filii w D-League, Texas Legends, i tak właśnie zrobili.

Naturalnie w przypadku Cousinsa obok jego niepodważalnego talentu do gry w koszykówkę pozostają pewne wątpliwości, czy to aby przypadkiem właśnie jego charakter nie jest od sześciu lat największym problemem Kings, ale to już temat na inną dyskusję.

Mateusz Orlicki

POLECANE

tagi

NBA

Młody lider Celtics od kilku tygodni zachwyca całą ligę. Tym razem Jason Tatum zapisał na koncie 33 punkty i 11 zbiórek, a jego zespół wygrał bardzo trudny wyjazdowy mecz w Utah 114:103. Od kilkunastu spotkań zawodnik z Bostonu notuje średnio po ponad 30 punktów na mecz.
27 / 02 / 2020 9:16
Czas na podniebne ewolucje! Gościem podcastu Kamila Chanasa jest Piotr „Grabo” Grabowski, profesjonalny dunker, zwycięzca wielu konkursów wsadów do kosza.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Młody lider Celtics od kilku tygodni zachwyca całą ligę. Tym razem Jason Tatum zapisał na koncie 33 punkty i 11 zbiórek, a jego zespół wygrał bardzo trudny wyjazdowy mecz w Utah 114:103. Od kilkunastu spotkań zawodnik z Bostonu notuje średnio po ponad 30 punktów na mecz.
27 / 02 / 2020 9:16
LeBron James jest jednym z zawodników, do których porównywany jest Zion Williamson. Zanim jednak dojdzie do zmiany warty, King James udowodni parokrotnie, tak jak ostatniej nocy kto jest królem NBA. Ostatniej nocy Lakers wygrali z Pelicans 118:109, a LBJ zdobył aż 40 punktów.
26 / 02 / 2020 9:31
Brak liderów kadry – Mateusza Ponitki i Adama Waczyńskiego – udało się przykryć w jednym z meczów, dzięki rewelacyjnej grze AJ-a Slaughtera i wsparciu ze strony Michała Sokołowskiego i Aarona Cela. W spotkaniach z Izraelem i Hiszpanią traciliśmy zdecydowanie za dużo punktów spod kosza, bardzo potrzeba nam dominującego w obronie środkowego.
25 / 02 / 2020 1:08