CSKA Moskwa mistrzem Euroligi – Efes ograny w finale

Share on facebook
Share on twitter

CSKA Moskwa pokonało w finale Euroligi Anadolu Efes Stambuł 91:83 i powróciło na tron po 3 latach. Do zwycięstwa swój zespołu poprowadziła dwójka Amerykanów – Will Clyburn i Cory Higgins, którzy zdobyli po 20 punktów.

CSKA Moskwa / fot. Euroleague

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

CSKA od początku meczu prowadziło i można się pokusić o stwierdzenie, że kontrolowało sytuacje na parkiecie. Znakomicie w mecz wszedł Cory Higgins, który skończył z 20 punktami. Cały zespół trafił za to 14/22 trójek. W meczu finałowym, wow.
Drużyna ze Stambułu walczyła. Sporo było indywidualnych zagrań, także tych efektownych, jak potężny wsad Bryanta Dunstona ponad Danielem Hackettem.

Dwoił się i troił Shane Larkin, rozgrywający Efesu, który po świetny półfinale, tym razem zdobył 29 punktów. Trafiał nieprawdopodobne trójki, walczył w obronie pomimo przewagi fizycznej rywali, ale już miał spore kłopoty z kończeniem przy obręczy właśnie z tego powodu.

Na końcu jednak Efesowi zabrakło skutecznej gry Vasilije Micicia i Krunoslava Simona. Micić trafił zaledwie 2 razy na 9 prób zza łuku, a Simon skończył mecz z 2 trafieniami za 2, przy 10 próbach.

Pewność biła od zespołu CSKA, który znakomicie bronił w końcówce, a w ataku korzystał z Willa Clyburna. Amerykanin skończył mecz z 20 punktami i statuetką MVP za całe Final Four.

Rosjanie tym samym wracają na szczyt po dwóch latach przerwy. Dla zespołu ze Stambułu udział w finale to także ogromny sukces – jeszcze rok temu byli na ostatnim miejscu w Eurolidze.

W meczu o 3. miejsce Real Madryt pokonał Fenerbahce 94:75.

GS

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>




POLECANE

tagi