PRAISE THE WEAR

Cukier bez litości dla Spójni – Big Mamba pobiegał

Cukier bez litości dla Spójni – Big Mamba pobiegał

Faworyt zrealizował plan, wysoko ogrywając beniaminka ekstraklasy. W Toruniu “Pierniki” zwyciężyły Spójnię 94:69, a Przemysław Karnowski zdobył 15 punktów w 15 minut.

Rob Lowery / fot. A. Romański, plk.pl

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >> 

Niestety, Spójnia Stargard kolejnymi meczami potwierdza to, co mówiło się przed sezonem i to co słychać w nieoficjalnych rozmowach – poziomem sportowym i organizacyjnym wyraźnie odstaje od PLK. Owszem, mecz nie zakończył się pogromem, ale gdyby gospodarze zagrali przed 40 minut na pełnej koncentracji i mobilizacji zapewne różnica byłaby ogromna.

Od stanu 11:11 Polski Cukier odjechał rywalom ze Stargardu szybko i zdecydowanie, wyróżniając się nie tylko jakością poszczególnych graczy, ale i zorganizowaniem gry.

Przy takiej okazji, trochę też w związku z faulami Cheikha Mbodja, nieco dłużej mógł pograć Przemysław Karnowski. Bez trudu ogrywał słabszych fizycznie rywali i przypomniał, że potrafi ładnie podać. W 15 minut na parkiecie zanotował 15 punktów, 5 zbiórek i 3 asysty, trafił świetne 7/8 z gry.

Drugim najskuteczniejszym graczem “Pierników” był Łukasz Wiśniewski, który też zdobył 15 punktów. Wciąż w dobrej formie jest Tomasz Śnieg, który dołożył 11 oczek i znów trafiał z półdystansu. Gospodarze, choć wygrali wysoko, nie mieli jednak generalnie dobrego dnia – trafili tylko 3 z 16 trójek.

W Spójni, i zapewne tak będzie przez cały sezon, szarpać próbował osamotniony Anthony Hickey, który zdobył 21 punktów, Byron Wesley dodał 14, ale różnie to już było z jego decyzjami na boisku.

Polski Cukier zaczyna zatem sezon od bilansu 3:0, a za tydzień doczeka się także znacznie bardziej wymagającego rywala. W sobotę o godz. 12.40 derby i rewanż za Superpuchar – spotkanie z Anwilem we Włocławku.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >> 




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami