PRAISE THE WEAR

Cukier wygrywa bitwę ze Spójnią – Hornsby od wszystkiego

Cukier wygrywa bitwę ze Spójnią – Hornsby od wszystkiego

Emocje, walka, pomyłki graczy oraz błędy sędziów. Po nerwowym, zaciętym meczu Polski Cukier Toruń pokonał PGE Spójnię 82:73 i z bilansem 8-1 pozostaje samodzielnym liderem PLK.
Keith Hornsby i Sebastian Machowski / fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Pierwsze minuty Polskiego Cukru w Stargardzie to koszykówka jak z podręcznika. Spokój, zespołowość, brak strat. Zaczęło się od 20:10 dla gości, Keith Hornsby trafił 2 trójki z rzędu, a Chris Wright w samej 1. kwarcie miał 5 asyst.

Spójnia, co już widać u trenera Winnickiego, koncentrowała się niemal wyłącznie na grze pod kosz, nadrabiając zaangażowaniem różnicę w talencie. Na początku 2. kwarty torunianie jednak szybko złapali kilka fauli i zaczęli słabiej bronić. Świetnie wykorzystywał to Mateusz Kostrzewski, wygrywający pojedynki blisko obręczy. W połowie 2. kwarty, po jego akcji “2+1”, mieliśmy remis 26:26.

Cukier w ataku już nie błyszczał, ale Spójnia nie potrafiła tego wykorzystać, nie stwarzając żadnego zagrożenia na dystansie. Nie grali kontuzjowani Piotr Pamuła i Kacper Młynarski, a Ray Cowels (co zrozumiałe) był bardzo mocno pilnowany przez obronę gości i pudłował na potęgę. Do przerwy było 42:38 dla gości z Torunia.

Po przerwie krótka rotacja Cukru stała się jeszcze krótsza. Aaron Cel, bo złym gwizdku sędziów, wybuchnął z pretensjami do arbitrów tak mocno, że zaliczył 3. i 4. (techniczny) faul w jednej akcji. Gra zrobiła się generalnie brudna i chaotyczna, każdy celny rzut z gry był wydarzeniem, a dziwnych decyzji było coraz więcej. Po remisowej, 3. kwarcie było 57:53 dla gości.

Na początku czwartej kwarty przewagę torunian zaczął budować Keith Hornsby. To on był MVP meczu w Stargardzie, nie tylko ze względu na trudne trafienia (20 pkt.), ale także doskonałą obronę przeciwko Cowelsowi.

Po trafieniu z dystansu Bartosza Diduszki, było już 15 punktów różnicy (71:56) na niecałe 5 minut przed końcem. Na próby gry small ball ze strony Spójni, goście odpowiedzieli mądrą grą pod kosz i losy meczu były przesądzone. Jednoosobowy pościg ze strony Cowelsa był już spóźniony.

Po tym zwycięstwie “Twarde Pierniki” mają bilans 8-1 i pozostają samodzielnym liderem PLK. Spójnia (3-6) musi coś pilnie zrobić z grą w ataku, aby myśleć o wygrywaniu meczów.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

TS

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami