Cukier wygrywa w bólach – Polpharma postraszyła

Cukier wygrywa w bólach – Polpharma postraszyła

Share on facebook
Share on twitter
Polpharma walczyła dzielnie przez całe spotkanie, jednak na końcu indywidualności Polskiego Cukru przeważyły i torunianie wygrali 89:86. 22 punkty zdobył Chris Wright.
Chris Wright i trener Sebastian Machowski / fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Faworyt tego spotkania był jeden, jednak Polpharma będąca wciąż bez zwycięstwa była bardzo zmotywowana przed tym meczem, a Polski Cukier zmęczony grą w okrojonej rotacji na dwóch frontach.

Tak też to spotkanie wyglądało w pierwszej połowie – różnicy, jaka dzieli obie te ekipy w tabeli nie było widać. Żadna z drużyn jednak nie potrafiła zbudować przewagi i po 20 minutach na tablicy wyników był remis, po 43.

Wydawało się, że po przerwie Polski Cukier dokręci śrubę. Na początku czwartej kwarty goście wyszli na kilka punktów przewagi dzięki dobrej grze swoich liderów (aktywny Keith Hornsby i Chris Wright) i znacznie poprawili defensywę.

Polpharma jednak wróciła do gry. Dość szybko gospodarze złapali kontakt – z dystansu trafił Jonathan Williams, a potem także był faulowany niesportowo przez rywali. Amerykanin w całym meczu zdobył 25 punktów.

Co zaskakujące, piłkę w decydujących momencie w ataku po stronie Polpharmy miał Martynas Paliukenas. Litwin owszem wymuszał przewinienia rywali, ale mylił się na linii rzutów wolnych, a potem także zanotował stratę.

W ostatnich minutach po stronie zespołu z Torunia grę na siebie wziął Chris Wright, który najpierw zaliczył akcję 2+1, a potem trafił z półdystansu. Dzięki jego grze Polski Cukier wypracował na tyle dużą przewagę, że Polpharma potrzebowała przynajmniej dwóch posiadań by ją zniwelować.

Na 3 sekundy przed końcem trójkę rozpaczy trafił jeszcze Michał Kołodziej. Rzut na dogrywkę miał chwilę później Kamau Stokes, ale piłka wykręciła się z kosza i Polski Cukier ostatecznie wygrał w Starogardzie 89:86.

Pełne statystyki znajdziesz TUTAJ.

GS

POLECANE

Rasta Vechta, która nie dała szans Anwilowi w pierwszej rundzie, to na dziś główny rywal Anwilu do miejsca w pierwszej czwórce grupy Ligi Mistrzów. Włocławianie myśląc o awansie muszą zrobić wszystko by wygrać, a idealnym scenariuszem byłoby odrobienie 13-punktowej straty z pierwszego spotkania.

tagi

NBA

Oglądając koszykówkę Golden State Warriors, momentami można odnieść wrażenie, że w klubie z San Francisco pod względem stylu gry niewiele się zmieniło. Wciąż pojawia się dużo ścięć, akcji po koszyczku czy po zasłonach – w każdej z tych kategorii Dubs znajdują się w top-5 – a drużyna, mimo nieporównywalnie gorszych wykonawców, nadal chce robić to samo. 
12 / 12 / 2019 11:24
W Toronto był to wieczór pełen okrzyków „M-V-P” oraz uwielbienia dla Kawhiego Leonarda, któremu kibice Raptors zgotowali fantastyczne przyjęcie i podziękowali za zdobyte mistrzostwo. A on potem wygrał tam mecz ze swoimi LA Clippers.
12 / 12 / 2019 9:30
W najnowszym odcinku podcastu Kamila Chanasa gośćmi są młodzi zawodnicy Sląska Wrocław – Aleksander Dziewa i Jakub Musiał. Czym zaskoczyła ich ekstraklasa i jak widzą swoje koszykarskie kariery?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Oglądając koszykówkę Golden State Warriors, momentami można odnieść wrażenie, że w klubie z San Francisco pod względem stylu gry niewiele się zmieniło. Wciąż pojawia się dużo ścięć, akcji po koszyczku czy po zasłonach – w każdej z tych kategorii Dubs znajdują się w top-5 – a drużyna, mimo nieporównywalnie gorszych wykonawców, nadal chce robić to samo. 
12 / 12 / 2019 11:24
W Toronto był to wieczór pełen okrzyków „M-V-P” oraz uwielbienia dla Kawhiego Leonarda, któremu kibice Raptors zgotowali fantastyczne przyjęcie i podziękowali za zdobyte mistrzostwo. A on potem wygrał tam mecz ze swoimi LA Clippers.
12 / 12 / 2019 9:30
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Rasta Vechta, która nie dała szans Anwilowi w pierwszej rundzie, to na dziś główny rywal Anwilu do miejsca w pierwszej czwórce grupy Ligi Mistrzów. Włocławianie myśląc o awansie muszą zrobić wszystko by wygrać, a idealnym scenariuszem byłoby odrobienie 13-punktowej straty z pierwszego spotkania.