Czarni lepsi od Kotwicy – Piotr Śmigielski robi różnicę

Share on facebook
Share on twitter
Regionalne derby Słupska z Kołobrzegiem zdecydowanie dla gospodarzy. Grupa Sierleccy - Czarni Słupsk wygrali z Energa Kotwicą 82:63 i zaczynają sezon od bilansu 4-0.
Piotr Śmigielski / fot. Czarni To Wy, Grupa Sierleccy – Czarni Słupsk

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

1. Mecz między Grupa Sierleccy-Czarnymi Słupsk (4-0) a Energą Kotwica Kołobrzeg (0-4) był pojedynkiem drużyn z dwóch przeciwległych biegunów. Czarni w tym sezonie nie przegrali żadnego spotkania, a Kotwica żadnego nie wygrała.

2. Tę dysproporcję w poziomie było widać już od pierwszych minut. W połowie pierwszej kwarty Czarni prowadzili już 10 punktami i od tego momentu mecz toczył się zupełnie pod ich dyktando. Przez 21 minut meczu zawodnicy Cesnauskisa prowadzili ponad 20 punktami i na dobrą sprawę był to mecz bez dramaturgii.

3. W pierwszych dwóch kwartach brakowało Kotwicy agresji, nacisku na rywali i wiary w to, że można odebrać rywalom świetną, 70 procentową skuteczność gry. Tymczasem zawodnicy Tanasiejczuka nie potrafili w okresie nawałnicy punktowej Czarnych zarządzać faulami. Nie przerywali całych serii punktowych i w pierwszych dwóch kwartach popełnili łącznie 6 fauli, a 5 z nich w ostatnich 3 minutach kwart. 

Nie było to najmądrzejsze, tym bardziej patrząc na to, jak w tych samych sytuacjach reagowali rywale. Czarni szybko przerywali kontry, a na 3 minuty przed końcem 3 kwarty przy prowadzeniu 21 punktami, to ich rywale byli “w bonusie”.

4. Gracze Kotwicy w pierwszych 20 minutach nie byli w stanie wybić rywali z rytmu. Sami za to nie potrafili złapać regularności w grze, tracąc 11 razy piłkę w tym 6 razy przez złe podanie. Aż 9 strat wynikało z własnych błędów Kotwicy, a nie przechwytów rywali. Brakowało koncentracji w ataku i było zbyt mądrej gry w obronie. Tak grających Czarnych ciężko było ograniczyć, ale Kotwica przez dużą część meczu była tylko obserwatorem wydarzeń.

5. Czarni ustawili mecz w pierwszych 20 minutach. W pierwszej i drugiej kwarcie zdobywali 138 punktów na 100 posiadań i bez większych oporów rywali realizowali swoją taktykę. Miejscowi zawodnicy trafili 17 z 20 rzutów w pomalowanym w pierwszej połowie, zdobywając 34 punkty. Cała drużyna Kotwicy Kołobrzeg w tym samym okresie rzuciła 31 punktów.

6. Na poczynania gospodarzy, trener Tanasiejczuk odpowiedział w drugiej połowie zaciskając strefę podkoszową, zmieniając obronę i ostatecznie przyniosło to skutek, bo Czarni trafili tylko 22.5 proc. rzutów w 3. i 4. kwarcie.

 Inną kwestią jest to, że drużyna Cesnauskisa na drugą połowę wyszła rozluźniona i mimo utraty kontroli nad 4 kwartą, trener gospodarzy z głębokiej rezerwy mógł wprowadzić Kopcińskiego i Rzechtalskiego, testując ustawienia bez kluczowych graczy. 

7. Gwiazdą tego spotkania i początku sezonu Czarnych jest Piotr Śmigielski, który przeciwko Kotwicy zdobył 17 punktów, 4 zbiórki, 4 asysty i trafił świetne 3/3 za 3. Były gracz PLK na początku sezonu trafia świetne 47 proc. rzutów za 3, co jest niezmiernie istotne w tej drużynie. Widać dużą jakość i dominację, jaką na tym poziomie zapewnia rzucający obrońca.

8. Najlepszym strzelcem Kotwicy był Norbert Kulon, który zdobył 14 punktów i 8 asyst. Co ciekawe, wszystkie asysty zanotował w pierwszych 12 minutach meczu.

9. Na parkiecie było widać zdecydowaną dysproporcję talentu, ale mimo to słupszczanie za łatwo przejęli kontrolę nad meczem. Zbyt łatwo przyszło im narzucenie swojego stylu i zaledwie 20 minut bardzo dobrej gry wystarczyło, żeby wygrać ten mecz.

Jacek Mazurek

Śląsk Wrocław pokonał Pszczółkę Start Lublin 91:77 i odniósł 6. z rzędu ligowe zwycięstwo. W wyrównanym zespole gospodarzy najskuteczniejszy był Amerykanin Elijah Stewart (22 pkt), udział w wygranej mieli jednak wszyscy gracze podstawowej rotacji gospodarzy.
24 / 01 / 2021 20:24
Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Asseco Arkę Gdynia 92:83 i nieco popsuła tym samym rekordowy, 673. w karierze w PLK, występ Filipa Dylewicza. Warszawski zespół do wygranej poprowadził duet Amerykanów: Lester Medford (35 pkt) i Jamel Morris (26 pkt).
24 / 01 / 2021 12:41
Anwil Włocławek rozgrywa ostatnio ligowe mecze ostatnio bardzo często i większość z nich przegrywa. Nic zatem dziwnego, że konferencje prasowe po jego spotkaniach zaczynają wyglądać podobnie, co zresztą zauważył trener Przemysław Frasunkiewicz po porażce 84:87 w Dąbrowie Górniczej.
24 / 01 / 2021 9:26

NBA

Zespół ambasadorów zakładów bukmacherskich Superbet wzmocnili dziś kolejni po m.in. Jerzym Dudku reprezentanci. Marka nawiązała współpracę z polskim mistrzem federacji UFC, charyzmatycznym piłkarzem oraz przedstawicielką mediów sportowych. Rozszerza także współpracę z dziennikarką Izabelą Koprowiak oraz youtuberem Konradem Szymańskim. Hity transferowe mają być mocnym uderzeniem na początek prawdziwej ekspansji firmy na polskim rynku.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Ze względu na swoją reputację, Draymond Green nie ma łatwo w NBA. W czwartek jeden z sędziów wyrzucił go z boiska, gdy skrzydłowy Warriors strofował… Jamesa Wisemana, a więc swojego młodszego kolegę z drużyny. Arbitrzy przyznali się później, że popełnili błąd.
22 / 01 / 2021 10:44