PRAISE THE WEAR

Czarni lepsi w Kołobrzegu – wielki wyczyn Kordalskiego

Czarni lepsi w Kołobrzegu – wielki wyczyn Kordalskiego

Grupa Sierleccy-Czarni Słupsk pokonali po pasjonującym meczu Energa Kotwicę Kołobrzeg 114:107. Słupszczanie do wygranej potrzebowali aż dwóch dogrywek, a także triple-double Adriana Kordalskiego. Lider Czarnych zakończył mecz z dorobkiem 33 punktów, 12 zbiórek i 12 asyst.
Adrian Kordalski / fot. Agnieszka Żukowska, True Photo, Czarni To Wy

Superbet – najlepsze kursy na NBA. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Znacznie niżej notowani koszykarze Kotwicy nie wykorzystali wielkiej szansy na odniesienie sensacyjnej wygranej w derbach zachodniego Pomorza. W połowie 3. kwarty prowadzili nawet różnicą 19 punktów (64:45), lecz decydujące 10 minut lider ligowej tabeli wygrał 30:19 i doprowadził do dogrywki.

Zanim jednak to nastąpiło, to rewelacyjnym osiągnięciem popisał się Adrian Kordalski. 25-letni obwodowy już w regulaminowym czasie zanotował triple-double, czyli podwójną zdobycz w trzech kategoriach statystycznych. Kordalski ostatecznie nie tylko zdobył 33 punkty, ale też zebrał 12 piłek i rozdał 12 asyst, notując przy tym zaledwie 1 stratę. Trafiał również w najważniejszych akcjach, podobnie jak Jakub Musiał, który w 2. dogrywce zdobył 9 ze swoich 32 punktów.

Gospodarze nie tylko zaprzepaścili 19-punktową przewagę, ale zmarnowali również rzuty na wygraną, najpierw w ostatniej akcji regulaminowego czasu, a następnie w 1. dogrywce. Pomylili się wtedy ich czołowi gracze: Marcin Dymała (22 pkt) i Piotr Robak (13 pkt).

.

Czarni wygrali po raz 16. w sezonie (3 porażki) i przy jednoczesnej przegranej Górnika Trans.eu Wałbrzych z WKK Wrocław 90:95 (relacja TUTAJ >>) zostali samodzielnym liderem Suzuki 1. ligi.

RW

Superbet – najlepsze kursy na NBA. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

POLECANE

tagi

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Postaci ustawionej tyłem na zdjęciu dziś na parkiecie nie zobaczymy. Josh Bostic został odsunięty od drużyny, a jego kontrakt prawdopodobnie zostanie rozwiązany. Ale będą inni! Między innymi wracający po kontuzji Kamil Łączyński.