Czarni niesamowici – wygrali we Włocławku!

Share on facebook
Share on twitter
Hit kolejki PLK dla gości ze Słupska! Grupa Sierleccy Czarni minimalnie prowadzili z Anwilem przez większość meczu, wytrzymali presję w końcówce i ostatecznie zwyciężyli 80:75. W sezonie mają rewelacyjny bilans 6-1!
Mantas Cesnauskis i jego zespół / fot. A. Romański, plk.pl

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Pierwsza połowa starcia lidera z wiceliderem stała pod znakiem obrony i walki. Wyraźnie widać było przygotowanie taktyczne obu drużyn do tego spotkania, bo zarówno Anwilowi i Czarnym udawało się ograniczyć w ofensywie rywali i zabrać im główne atutu. Lepiej trochę na tym wychodzili goście, bo mimo nacisku włocławian swoje na parkiecie robili Billy Garret i Lewis Beech, którzy do przerwy razem zdobyli 25 punktów.

Zwłaszcza Garrett dawał się we znaki obronie Anwil, nie panikował, nie bał się fizycznych starć i dogodne okazje zamienił na punkty. Anwil nie mógł się rozpędzić, zbudować serii punktowej. Sporą łatwość w dochodzeniu do rzutów jak zawsze miał Jonah Mathews, ale reszta graczy z Włocławka mocno męczyła się z obroną słupszczan. Podopieczni Frasunkiewicza do przerwy trafili tylko 2 trójki (obie Mathews) i przegrywali 36:42.

Od startu trzeciej kwarty Anwil próbował podłączyć do gry Kyndalla Dykesa, który w pierwszej połowie był mocno niewidoczny. Z jego grania wyszło też wiele pozycji dla Luke’a Petraska, który w 2 minuty zdobył 8 oczek. Włocławianie w pewnym momencie wyszli już nawet na prowadzenie, ale wtedy wychowanek tego klubu, Bartosz Jankowski, zaczął trafiać z dystansu. Po trójce z faulem właśnie Jankowskiego (niecelny wolny) czarni znów prowadzili +9, a Anwil wyraźnie był w dołku mentalnym. Sprawy w swojej ręce zaczęli brać liderzy, ale kolejny z dorastających we Włocławku graczy dorzucił dwie trójki – Dawid Słupiński.

Gospodarze jednak cały czas pudłowali z dystansu (w całym meczu 5/23) i starty długo wcale nie malały. Dykes i Mathews przenieśli się w końcu na półdystans i po kolejnym trafieniu tego pierwszego straty wynosiły już tylko 4 oczka (4 minuty do końca). Czas wzięty przez Mantasa Cesnauskisa nie uspokoił sytuacji, bo Bell najpierw wybronił akcje Garretta, a Mathews zaraz potem ukłuł trójką.

Hala zaczęła nieść Anwil w obronie, aż gospodarze wyszli na prowadzenie. Czarni mają jednak w swoich szeregach w tym sezonie cichego bohatera – trójkę z rogu trafił Jakub Musiał, co dało trochę tlenu słupszczanom. W kluczowej akcji Dykes nie trafił, poprawić mógł Mathews, ale piłka też nie wpadła do kosza i to Czarni mogli się cieszyć ze zwycięstwa, choć było trochę nerwów na linii rzutów wolnych – 80:75.

To pierwsza porażka Anwilu w tym sezonie. Czarni pozostają rewelacją rozgrywek.

GS

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Był jednym z najlepszych polskich zawodników w tym okienku reprezentacji, pod koszem zachodnich zrobił wiele dobrego. Olek Balcerowski ze swoich występów przeciwko Izraelowi i Niemcom może być zadowolony, a kibice pytają – czemu kadra nie polegała na nim bardziej?
29 / 11 / 2021 12:07
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.