Czas na game 6! Czy Warriors przetrwają?

Share on facebook
Share on twitter

Po dramatycznym meczu w Toronto, w finale NBA Raptors prowadzą już tylko 3:2. Golden State Warriors będą osłabieni, ale znów zagrają na własnym parkiecie.

Kawhi Leonard / fot. wikimedia commons

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

Mistrzostwo NBA mogło już być rozstrzygnięte. W spotkaniu numer 5 (relacja TUTAJ>>) Raptors prowadzili 6 punktami na 3 minuty przed końcem. Mieli też potencjalny rzut na mistrzostwo, ale Kyle Lowry w ostatniej sekundzie został – końcami palców – zablokowany przez Draymonda Greena. Nie wystarczył kolejny, rewelacyjny występ Kawhiego Leonarda.

Warriors uratowali się dzięki rewelacyjnym rzutom swoich liderów – Stephena Curry’ego i Klaya Thomsona. Przeżyli też wielki dramat, gdy od początku świetnie grający po powrocie Kevin Durant już w drugiej kwarcie doznał kolejnej poważnej kontuzji. Zerwane ścięgno Achillesa to dla niego nie tylko koniec finałów i tego sezonu, ale bardzo możliwe, że nawet aż rok przerwy.

Raptors, na punkcie których oszalała cała Kanada, wciąż mają więcej kart w rękach, ale muszą wreszcie postawić kropkę nad i. Kluczem do zwycięstwa powinna być obrona – poza Currym i Thompsonem rywale nie mają zbyt wielu pewnych opcji w ataku. Ekipa z Toronto pokazała już, że potrafi wygrywać na wyjazdach z Warriors – w tym sezonie w Oracle Arena ma łączny bilans 3:0.

Według bukmacherów, faworytem dzisiejszego meczu będą Warriors. Kurs na ich zwycięstwo to 1.68, a za zwycięstwo Raptors płacone jest 2.20. Linia handicapu to 2.5 pkt.

Mecz numer 6 w nocy z czwartku na piątek, o godz. 3.00 polskiego czasu. Transmisje w NC+, przez NBA League Pass oraz
ZA DARMO W PZBUK >>

RW

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>




POLECANE

Rozgrywki najlepszej ligi świata znów zapowiadają się rewelacyjnie – wielu faworytów do tytułu, stare i nowe gwiazdy, dziesiątki intrygujących historii. Już pierwszej nocy 74. sezonu NBA zobaczymy derby LA – Lakers zagrają z Clippers.
Znów w roli strażaka przyjdzie Markowi Łukomskiemu poprowadzić zespół w PLK. Według nieoficjalnych doniesień, były szkoleniowiec m.in. Kinga Szczecin i Czarnych Słupsk zastąpi w Starogardzie Gdańskim Marcina Lichtańskiego.