PRAISE THE WEAR

Czy ktoś w końcu wygra z Sokołem w Łańcucie?

Czy ktoś w końcu wygra z Sokołem w Łańcucie?

Seria beniaminka trwa i trwa. Tym razem do województwa podkarpackiego przyjechał Trefl, ale i on nie dał rady wrócić z dwoma punktami.
fot. Andrzej Romański / plk.pl

Co prawda na play-offy w Łańcucie trzeba będzie poczekać przynajmniej do następnego sezonu, natomiast nie oznacza to, że Sokół będzie teraz oddawał każdy kolejny mecz bez walki. Podopieczni Marka Łukomskiego pokonali jednego z kandydatów do medalu, czyli Trefla Sopot.

Przez pierwsze dwie kwarty spotkanie było naprawdę wyrównane. Co ciekawe, od początku widzieliśmy na parkiecie Dariousa Motena, który dopiero niedawno wrócił do klubu z północy Polski. Niedługo później pojawił się również Strahinja Jovanović. I tak jak Amerykanin był raczej niewidoczny, tak Serb jakkolwiek się wyróżniał, choć często podejmował dziwne decyzje.

Po zmianie stron Trefl świetnie wrócił do meczu. Podopieczni Żana Tabaka zaczęli seryjnie trafiać z dystansu, co szybko przełożyło się na wynik. Cztery celne trójki sprawiły, że goście wygrywali 60:52. Ale była przecież jeszcze kwarta numer cztery! Jak już wiemy – kluczowa.

Wtedy to Sokół postanowił wykorzystać identyczną broń. Beniaminek w krótkim odstępie czasu aż czterokrotnie był skuteczny zza łuku! Trener Tabak dwa razy zdecydował się na podwójną zmianę, ale wielkie efekty nie nadeszły. Na półtorej minuty przed końcem przewaga łańcucian wynosiła 7 oczek. Ci nie zaczęli panikować i pewnie wygrali kolejne ligowe spotkanie – 81:74.

Należy podkreślić, że Sokół musiał sobie radzić bez Delano Spencera, czyli obecnie drugiego strzelca drużyny. Zresztą, Trefl również nie wystąpił w niepełnym składzie. Zabrakło Nevelsa, Salumu oraz Wellsa.

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

Autor wpisu:

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami