Damian Kulig – tajna broń na EuroBasket?

Share on facebook
Share on twitter

30-letni podkoszowy wraca do kadry po rocznej przerwie i już w pierwszym sparingu pokazał nie tylko świetną skuteczność, ale także bardzo dobrą formę fizyczną.

Od lewej: Filip Matczak, Przemysław Zamojski, Damian Kulig (fot. Andrzej Romański/PZKosz.pl)

EuroBasket, PLK, NBA – typuj i wygrywaj kasę! >> 

W piątkowym meczu z Czechami (100:68) Damian Kulig w niespełna 16 minut zdobył aż 21 punktów – trafił 5 z 7 rzutów z gry oraz 10 z 11 z wolnych. Imponował manewrami pod obręczą i wyprzedzaniem rywali w polu trzech sekund. Patrząc na jego sylwetkę i dynamikę podczas wejść z obwodu, można było sobie tylko z uśmiechem przypominać sobie, jak okrągły i misiowaty był piotrkowianin kilka lat temu.

Mam tendencję do tycia i muszę się bardzo pilnować – przyznał kiedyś Kulig, który po przeprowadzce do Zgorzelca zrzucił 16 kg. – Miałem świadomość, że żeby wspiąć się na wyższy koszykarski poziom, muszę zrzucić zbędne kilogramy. Wiedziałem, że nie byłem tak dynamiczny, jak mogę być. Czasami odczuwałem dyskomfort podczas gry – szczerze opowiadał.

To już przeszłość, teraz jest komfort – Kulig rozegrał w Turowie bardzo dobry sezon w Eurolidze, rozegrał dwa solidne sezony w Turcji: w Trabzonsporze oraz Banvicie Bandirma. Z tym drugim zespołem, w którym pełnił rolę drugiego środkowego, namieszał w Turcji zdobywając puchar kraju, dotarł do finału Ligi Mistrzów.

No to teraz czas na przełom w kadrze, na EuroBaskecie. Kulig był już wiodącym graczem w eliminacjach do mistrzostw we Francji, w 2014 roku zdobywał średnio 12,7 punktu oraz 6,8 zbiórki w pierwszym sezonie pracy Mike’a Taylora. W ważnych meczach z Niemcami i Austrią zdobywał odpowiednio 16 i 22 punkty – trafił 16 z 26 rzutów, miał 16 zbiórek.

Na EuroBaskecie był trochę w cieniu Adama Waczyńskiego, Mateusza Ponitki czy Marcina Gortata, więcej mówiło się też o dającym dobre zmiany Przemysławie Karnowskim, ale Kulig potrafił zdobyć 13 punktów i 6 zbiórek z Izraelem czy dodać odpowiednio 10 i 6 z Hiszpanią. Średnio miał 6,7 punktu oraz 5,7 zbiórki.

Pytanie, co dalej? W najbliższych sparingach – tak, jak w meczu z Czechami – możemy spodziewać się, że to właśnie Kulig będzie naszą pierwszą siłą pod koszem, ale gdy wrócą leczący się Maciej Lampe i Przemysław Karnowski, gracz Banvitu w rotacji będzie gdzieś pewnie między nimi.

Teoretycznie Kulig mógłby grać na czwórce, jak na EuroBaskecie we Francji, ale w Turcji występuje na tej pozycji coraz rzadziej, coraz bardziej bliżej mu do środkowego, który może wyciągać rywali na obwód. Taylor będzie musiał się jednak głowić, jak rozdzielić minuty między niego, Lampego i Karnowskiego – oczywiście o ile dwaj ostatni będą w takiej formie, jak Kulig.

I jeszcze jedno – na EuroBaskecie pierwszy, jak zwykle szalenie ważny mecz, gramy ze Słowenią, w której pierwszym środkowym jest Gasper Vidmar, gracz Banvitu. Nikt nie zna lepiej jego silnych i słabych stron niż Kulig. Taylor może próbować to wykorzystać i jeśli piotrkowianin zaskoczy, to Ponitka i Waczyński, po których spodziewamy się, że będą liderami zespołu, mogą mieć od niego duże wsparcie.

ŁC

EuroBasket, PLK, NBA – typuj i wygrywaj kasę! >> 

POLECANE

Pozycja Anwilu Włocławek na czele listy jest na początku sezonu niezagrożona. Na drugim miejscu widzimy Arkę Gdynia, nieco dalej Polski Cukier. Najsłabiej w tym momencie wyglądają zespoły z Gliwic, Radomia i Starogardu Gdańskiego.