Damian Lillard i jego cuda – gra na poziomie MVP

Damian Lillard i jego cuda – gra na poziomie MVP

Share on facebook
Share on twitter

37 punktów i 8 celnych trójek dzień po tym, gdy w niemal w pojedynkę ograł Lakers? Lider Blazers gra życiowy sezon, a w ostatnich tygodniach jest jednym z kilku najlepszych graczy w NBA.

Damian Lillard / fot. wikimedia commons

Buty Kevina Duranta – świetne modele, atrakcyjne ceny >>

Nie minęły 24 godziny od meczu w Los Angeles, w którym Damian Lillard zdobył 19 ze swoich 39 punktów w ostatniej kwarcie, trafiając m.in. 4 trójki z rzędu. Blazers odrobili kilkunastopunktową stratę u wygrali z Lakers na wyjeździe.

Następnego dnia przeciwko Knicks (111:87) znów był niesamowity. Zdobył 37 punktów, trafiając 10/18 z gry, w tym doskonałe 8/11 z dystansu. Wystarczyły mu na to 32 minuty.

Gdyby Blazers byli silniejszą drużyną (i tak są na 3. miejscu Zachodu) grając na takim poziomie, Lillard byłby w poważnej dyskusji o nagrodzie MVP. Ostatnie tygodnie ma wręcz kosmiczne – w ostatnich 10 meczach notuje średnio 35.4 punktu na mecz. Potrafił niedawno rzucić 44 punkty przeciwko obronie Warriors, zaliczył też mecz z 50 punktami przeciwko Kings.

W całym sezonie Lillard jest czwartym strzelcem NBA, ze średnią 26.8 punktu na mecz, trafia 44.8% rzutów z gry, dodaje 6.4 asysty oraz 4.5 zbiórki. Blazers mają bilans 39-26, wygrali właśnie 8 spotkań z rzędu.

Ostatniej nocy Dame robił takie rzeczy:

Buty Kevina Duranta – świetne modele, atrakcyjne ceny >>




POLECANE

tagi

NBA

Czas na podniebne ewolucje! Gościem podcastu Kamila Chanasa jest Piotr „Grabo” Grabowski, profesjonalny dunker, zwycięzca wielu konkursów wsadów do kosza.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Aż ciężko uwierzyć, że w Minnesocie do dziś nie uhonorowano Kevina Garnetta. Swojej koszulki pod dachem hali Orlando Magic wciąż nie może oglądać Shaquille O’Neal. Nikt też nie docenił w ten sposób kariery Gary’ego Paytona.
19 / 02 / 2020 10:27
Brak liderów kadry – Mateusza Ponitki i Adama Waczyńskiego – udało się przykryć w jednym z meczów, dzięki rewelacyjnej grze AJ-a Slaughtera i wsparciu ze strony Michała Sokołowskiego i Aarona Cela. W spotkaniach z Izraelem i Hiszpanią traciliśmy zdecydowanie za dużo punktów spod kosza, bardzo potrzeba nam dominującego w obronie środkowego.
25 / 02 / 2020 1:08