• Home
  • NBA
  • Danny Green przeszedł zabieg korekcji wzroku. Znów będzie trafiał?

Danny Green przeszedł zabieg korekcji wzroku. Znów będzie trafiał?

Share on facebook
Share on twitter

Krótko po odpadnięciu z play-off Danny Green poddał się laserowej korekcji wzroku. Czy to rozwiąże jego zeszłoroczne problemy ze skutecznością?

Danny Green (Fot. Wikimedia Commons)
Danny Green (Fot. Wikimedia Commons)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Gracz San Antonio Spurs w rozgrywkach 2015/16 zanotował najgorszą od debiutanckiego sezonu skuteczność z dystansu – ledwie 33,2 proc. W całym 2015 roku do kosza wpadało 30,1 proc. jego rzutów. W 2016 po przerwie na Weekend Gwiazd było to już zaledwie 27,7 proc.

Takie osiągi w przypadku koszykarza, który na przestrzeni czterech poprzednich kampanii na 1422 oddane rzuty trafiał 602 razy (42,3 proc.), rodzą uzasadnione pytania. Czy Danny Green pudłował, bo gorzej widział?

Sam koszykarz z jednej strony nie doszukiwał się przyczyn gorszej skuteczności w problemach ze wzrokiem, ale z drugiej poddał się w maju zabiegowi laserowej korekcji wzroku w centrum okulistycznym Manrique Custom Vision w San Antonio.

– Przeszedłem zabieg i rzeczywiście pomógł, ale nie był to powód mojej słabszej dyspozycji. Tak już jest, że jeden sezon masz lepszy, a inny gorszy. Czasem bierze się to z nieodpowiedniej chemii, czasem z kontuzji, czasem po prostu oddajesz złe rzuty, a czasem jest to kwestia mentalna – stwierdził 29-letni koszykarz.

Dyspozycja strzelecka – obok efektywnej defensywy – jest kluczowym elementem w grze Greena. Aż 60 proc. jego rzutów z gry to właśnie te oddawane zza linii 7,24 metra.

Trener Gregg Popovich w obliczu całej sytuacji zachowuje jednak charakterystyczny dla siebie stoicki spokój. W rozmowach z dziennikarzami wskazywał, że na skuteczności jego snajpera mogło odbić się m.in. większe zaangażowanie w obronie.

– Nie jestem przekonany, czy zabieg będzie miał kluczowe znaczenie w kontekście jego powrotu do formy – wyjaśniał szkoleniowiec. – Będzie dobrze. Danny zawsze gra dobrze w obronie. Więc w tym roku odda więcej rzutów. To się po prostu zdarza. To się nazywa sport. Czasem strzelcy nie strzelają.

W pierwszym przedsezonowym meczu, przegranym 86:91 z Phoenix Suns, jeszcze Greena zabrakło. Ze względu na stłuczony mięsień uda do treningów z drużyną dołączył dopiero w środę. W sobotnim pojedynku z Atlanta Hawks ma już być do dyspozycji trenera.

Green to nie pierwszy koszykarz, który zdecydował się na laserową korekcję wzroku. Przed nim podobnym zabiegom poddawali się także m.in. LeBron James, Dwyane Wade, Amare Stoudamire czy Richard Hamilton.

Mateusz Orlicki

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>