Dardan Berisha, Dee Bost i inni znajomi grali w reprezentacjach

Share on facebook
Share on twitter

Kosowo swój pierwszy mecz o punkty w eliminacjach EuroBasketu 2017 przegrało aż 68:113 na Słowenii. Były reprezentant Polski rzucił 21 punktów, ale nie mógł być zadowolony.

Reprezentacja Kosowa (Fot. FIBA.com)
Reprezentacja Kosowa (Fot. FIBA.com)

Dardan Berisha, który pięć lat temu wykonał zwycięski rzut w meczu z Turcją na EuroBaskecie, a w najbliższym sezonie będzie grał w Polfarmeksie, w pierwszej kwarcie ze Słowenią zdobył 8 punktów, ale zdecydowanie lepsi rywale od początku prowadzili wysoko.

Berisha uzbierał w sumie 21 punktów w 35 minut. Miał 7/16 z gry, 3/10 za trzy, popełnił aż 6 strat i miał najgorszy wskaźnik +/-, -40. Dla Słowenii 22 punkty i 8 asyst zaliczył Goran Dragić (10/11 z gry), który miał także 5 strat.

W meczu naszych grupowych rywali Estonia pokonała Białorusię 81:62, a 36-letni Aleksander Kudriawcew miał 9 punktów (3/12 z gry) i 3 asysty w 29 minut.

W spotkaniu Czarnogóry ze Słowacją (97:65) Nemanja Djurisić zdobył 6 punktów i 4 zbiórki dla wygranych, a w pokonanym zespole skutecznie zagrał Boris Bojanovsky, nowy gracz Anwilu. Środkowy miał 5/5 z gry i zdobył 12 punktów w 12 minut.

W meczu Ukraina – Bułgaria (79:69) w zwycięskim zespole zagrali Kyryło Fesenko (15 punktów, 10 zbiórek, 3 asysty) oraz Maksym Kornijenko (3 punkty, 1/6 z gry). Natomiast w drużynie Bułgarii wystąpił naturalizowany niedawno Dee Bost – zagrał jednak słabo: 4 punkty, 1/6 z gry, 4 asysty i 2 straty.

9 punktów i 9 asyst dla Gruzji zdobył George Cincadze – jego zespół bez problemów pokonał Albanię 86:47. W przegranej drużynie zagrał Rashaun Broadus – Amerykanin, który przed kilkoma dniami otrzymał albański paszport, zdobył 7 punktów (3/13 z gry), miał 4 straty i 5 przechwytów.

Austriacy wygrali na wyjeździe 75:72 z Holandią, a Rasid Mahalbasić zdobył dla nich 15 punktów, 4 zbiórki i 5 asyst, zanim spadł za 5 fauli po 22 minutach gry.

Statystyki do wszystkich spotkań znajdziesz TUTAJ.

POLECANE

Zespół z Gdyni, licząc PLK i EuroCup, przegrał 5 meczów z rzędu, a w ostatnich 4 nie zdobył nawet 70 punktów. Brak drugiego rozgrywającego mocno się teraz odbija na zmęczeniu i grze pozostałych zawodników, jednak – naszym zdaniem – decyzja o zatrudnieniu Armaniego Moore’a ma sens.

tagi