Darek Wyka się nie cyka! Co zapamiętamy z I ligi?

Darek Wyka się nie cyka! Co zapamiętamy z I ligi?

Share on facebook
Share on twitter
Jakub Schenk
Jakub Schenk

Rozgrywki zdominowało Miasto Szkła, ale Legia zadbała o emocje. Jakub Schenk rozegrał mecz sezonu, Dawid Adamczewski ustanowił rekord trójek, błysnęli trenerzy debiutanci. Oto 10 rzeczy, które zdaniem PolskiKosz.pl, najbardziej zapamiętamy z sezonu I ligi.

Dominacja Krosna
Miasto Szkła spacerkiem przeszło się przez sezon zasadniczy, przegrało tylko jeden mecz – u siebie z drugim w tabeli Sokołem w derbach Podkarpacia. Bilans 29-1 robi wrażenie, w minionych pięciu sezonach nikt tak nie wygrywał. Stal miała bilans 20-6, Polski Cukier – 22-4, Śląsk – 27-3, Start – 21-7, a AZS Politechnika – 24-6.

Mało tego, Miasto Szkła wygrywało swoje mecze średnio różnicą 24 punktów, w końcówce sezonu gromiło rywala za rywalem. Miało też w składzie MVP – Dariusza Oczkowicza, ale to nie był jedyny silny punkt zespołu. Dariusz Wyka, Dawid Bręk, Jakub Dłuski byli kolejnymi, a wymieniać można byłoby dłużej.

Emocjonujący finał
Ale mimo dominacji Miasta Szkła, finał był wyrównany i ciekawy. Choć wyrównany „inaczej”, bo drużyna Michała Barana zagrała z Legią aż pięć spotkań, ale żadne, nawet decydujące w Krośnie, nie było specjalnie zacięte. Zawsze jeden z zespołów dominował i gromił, bądź kontrolował wynik. Różnice? -14, +23, -28, +32, +10. W tym ostatnim meczu najlepsi w najważniejszych fragmentach byli Dariusz Wyka i Filip Małgorzaciak.

Legię trzeba docenić, to dzięki niej emocje w lidze były do końca. Warszawianie mieli trochę kłopotów w sezonie zasadniczym, ale w końcówce, już z trenerem Piotrem Bakunem, zaczęli grać lepiej, na półfinał i finał byli już gotowi. Teraz mogą sobie pluć w brodę, że przy stanie 2:1 i meczu u siebie nie dobili Miasta Szkła u siebie, awans był naprawdę blisko.

Mecz sezonu Schenka
To był znakomity występ Jakuba Schenka! 21-letni rozgrywający ACK UTH Rosy, w drugim meczu playout z GTK Gliwice, zdobył aż 41 punktów, co było oczywiście ligowym rekordem sezonu, podobnie jak jego eval na poziomie 40. Schenk trafił 11 z 17 rzutów z gry, w tym 7/11 za 3. Miał 12/15 z wolnych, a także 7 asyst. W meczu z dwiema dogrywkami grał przez prawie 39 minut, zaliczył w tym czasie tylko 3 straty.

Rosa wygrała to spotkanie 92:88, a całą serię playout 3:2 i pozostała w lidze. A we wspominanym spotkaniu świetny występ zaliczył też Wojciech Fraś z Gliwic, które miał potężne double-double – 18 punktów (6/8 z gry, 6/8 z linii) i 19 zbiórek. Eval – 36.

Playoff Nysy
Beniaminek z Kłodzka może nie był skazywany na pożarcie, ale jednak niewielu spodziewało się po nim tak dobrej gry. Tymczasem w specyficznej hali Nysy wygrywali nieliczni (bilans 12-3 dla gospodarzy), zespołowi z Kłodzka udało się wyrwać dwa spotkania na wyjeździe i zakończyć sezon zasadniczy na ósmym miejscu – z dwoma punktami przewagi nad Spójnią i Siedlcami.

To duży sukces drużyny trenera Marcina Radomskiego, który z przeciętnych graczy skonstruował solidny zespół. Jego liderem był Tomasz Stępień, który średnio zdobywał po 13.4 pkt. na mecz. W Siedlcach, w pierwszym wygranym przez Nysę na wyjeździe, potrafił zdobyć aż 33 punkty, a w zwycięskim meczu u siebie z Tychami – 26.

Słabość Gliwic
Jeśli Nysa zadziwiła na plus, to kompletnie rozczarowały Gliwice. Drużyna weteranów, która kończyła sezon z trenerem Pawłem Turkiewiczem, wygrała tylko 9 z 30 spotkań, zajęła ostatnie miejsce, w playout przegrała z Rosą 2:3. Wydawało się, że nazwiska Piotra Pluty, Jakuba Załuckiego, Kacpra Radwańskiego, Łukasza Bodycha, Wojciecha Frasia czy Marcina Stokłosy dadzą drużynie w środku stawki. A skończyło się kompletną klapą i spadkiem.

Zaczęło się nienajgorzej – GTK miało bilans 2:1, potem kilka meczów przegrało minimalnie (z Astorią, w Kłodzku, w Katowicach), gliwiczanie powalczyli z Legią u siebie. Ale nagle wszystko się rozsypało. Od listopada do stycznia drużyna przegrała 11 meczów z rzędu i spadła na dno, z którego się już nie podniosła.

Trójki Adamczewskiego
Nie Adam Parzych, nie Dariusz Oczkowicz, nie Łukasz Pacocha, a Dawid Adamczewski trafił najwięcej trójek w sezonie zasadniczym – 81. Rzucał aż 230 razy, więc skuteczność 35% nie jest taką, którą można byłoby się chwalić. Rzucający Noteci miał sporo meczów, w których rzucał często, a trafiał rzadko. Ale jedno spotkanie wyszło mu świetnie.

2 stycznia w Siedlcach Adamczewski trafił aż 9 trójek, co było rekordem sezonu. Na dodatek zrobił to przy świetnej skuteczności 64% (oddał 14 rzutów). 25-letni gracz zdobył w tym spotkaniu 30 punktów, jednak jego zespół przegrał 62:75. To nie był udany sezon dla Noteci, zespół z Inowrocławia utrzymał się po zaciętym playout.

Debiut Zapałowskiego
Gdy przejmował Znicz po Michale Spychale, wydawało się, że pruszkowianie będą walczyć o utrzymanie, i że ta walka może być trudna. Odmłodzony zespół, trener debiutant, rywale na podobnym, wydawałoby się, poziomie. Tymczasem Zapałowski i Znicz zaskoczyli wszystkich!

Pruszkowianie świetnie wykorzystali fakt, że rozpoczynali sezon grając zdecydowanie więcej meczów u siebie niż na wyjeździe. Zaczęli od bilansu 6-0, każda wygrana dodawała im pewności, ostatecznie skończyli sezon zasadniczy na czwartym miejscu (19:11). W playoff lepszy okazał się GKS Tychy, jednak Znicz Zapałowskiego był wygranym tego sezonu. Ale trzeba wyróżnić też innych trenerów debiutantów – Marcina Radomskiego z Nysy oraz Konrada Kaźmierczyka z Astorii.

Zwycięski rzut Wielocha
To miała być łatwa wygrana Legii – warszawianie mieli serię sześciu kolejnych zwycięstw, trzykrotnie rzucili w niej ponad 100 punktów, Basket Poznań miał zostać w Warszawie zjedzony. A jednak goście się postawili, pierwszą kwartę wygrali 25:15, przed przerwą mieli już 17 punktów przewagi. Legia dogoniła ich po przerwie, ale Basket znów wyszedł na prowadzenie, niespełna pięć minut przed końcem wygrywał nawet 71:60.

Szaleńcza pogoń Legii pozwoliła jej doprowadzić do remisu, sekundę przed końcem było 71:71. Goście poprosili o czas, po wybiciu z autu piłkę dostał Piotr Wieloch i… Zobaczcie sami:

Darek Wyka się nie cyka!
MVP ligi zasłużenie został Dariusz Oczkowicz, ale to jego kolega z Miasta Szkła był chyba najbardziej wszechstronnym graczem I ligi. Na dodatek – nietypowym, bo Dariusz Wyka mierzy 209 cm wzrostu, a potrafi rzucać za trzy, dominować pod koszem, walczyć o zbiórki, świetnie blokować rzuty, a nawet mijać z dystansu. Te wszystkie elementy swojej gry pokazał w piątym meczu finału z Legią.

Ale pokazywał je przez cały sezon, mając kilka świetnych spotkań. 14 punktów, 14 zbiórek, 3 asysty, 6 bloków i 2 przechwyty w Warszawie. 16 punktów, 9 zbiórek, 4 asysty i 7 bloków ze Ślaskiem. 11 punktów, 13 zbiórek i 6 bloków z Gliwicami. „Darek Wyka się nie cyka!” – śpiewają kibice w Krośnie i w tym sezonie tak to wyglądało.

Trójkowa Legia
Legioniści też mieli swojej momenty chwały, jeśli chodzi o rzuty za trzy punkty, kilka razy trafiali naprawdę niesamowicie. W Kłodzku, na tej specyficznej hali, gdzie gościom zwykle trafiało się trudno, mieli aż 20 celnych trójek na 37 prób! Aż siedmiu legionistów trafiło przynajmniej dwie trójki – 5/9 miał Adam Parzych, 3/4 miał Marcel Wilczek, 3/5 Andrzej Paszkiewicz, a 3/6 Grzegorz Malewski.

Jeszcze lepszą skuteczność Legia miała w czwartym meczu półfinału playoff z Sokołem, kiedy pieczętowała awans do finału – legioniści trafili aż 15 z 23 trójek, czyli 65%! Najlepsi w rzutach z dystansu byli wówczas Adam Parzych (6/7) oraz Grzegorz Kukiełka (5/7).

POLECANE

– Ja ze swojego pobytu w Stanach jestem bardzo zadowolony. Gdybym miał cofnąć się o 5 lat i znów podjąć tą decyzję, to na pewno podjąłbym ją ponownie – mówi Dominik OIejniczak, były zawodnik NCAA, a obecnie środkowy Trefla Sopot i reprezentacji Polski.

tagi

Jest już trailer filmu dokumentalnego pt. „Ojcowie Chrzestni” o awansie koszykarzy Turowa Zgorzelec do ekstraklasy w 2004 roku! To pierwsza tego typu produkcja w polskiej koszykówce. Ruszyła także sprzedaż biletów. Premiera już w październiku!
18 / 09 / 2020 11:02

NBA

Drugi odcinek #StrefaChanasa na rozpoczęcie koszykarskiego sezonu 2020/21! Gośćmi Kamila są: trener Mihailo Uvalin oraz Radosław Hyży, był znany zawodnik, a obecnie także trener. Czego spodziewają się po zespołach ekstraklasy?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jest już trailer filmu dokumentalnego pt. „Ojcowie Chrzestni” o awansie koszykarzy Turowa Zgorzelec do ekstraklasy w 2004 roku! To pierwsza tego typu produkcja w polskiej koszykówce. Ruszyła także sprzedaż biletów. Premiera już w październiku!
18 / 09 / 2020 11:02
Takich jak on w historii europejskiego basketu było niewielu. I nie chodzi o same liczby, które dziś wciąż robią wrażenie. Przez lata skrywał przed kolegami swoją chorobę. Do końca życia walczył na zawodowych parkietach. Jeden z najwybitniejszych strzelców w historii europejskiej koszykówki, Alphonso Ford zmarł równo 16 lat temu.
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53