Darius Miles – jak przepuścić 65 baniek?

Darius Miles – jak przepuścić 65 baniek?

Share on facebook
Share on twitter

Zarabiał miliony, reklamował Jordany, występował w filmach u boku Scarlett Johansson i Ryana Reynoldsa. Dziś nic z tego nie zostało, jest spłukany. Jak wielu koszykarzy przed nim.

Darius Miles (Fot. Wikipedia)
Darius Miles (Fot. Wikipedia)

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

Wejść na szczyt jest trudno, utrzymać się na nim – jeszcze trudniej. Wystarczy mały błąd i w trymiga można znaleźć się na dnie. Przekonał się o tym Darius Miles, wybrany w 2000 roku z 3. numerem draftu przez Los Angeles Clippers. Choć gwiazdą ligi nigdy nie był, to w NBA zarobił ponad 65 milionów dolarów. Dziś jest kolejnym koszykarskim bankrutem.

Tonący (w długach) brzytwy się chwyta

Jego majątek oszacowano na nieco ponad 460 tys. dol. Długi – na ponad 1,5 miliona. Komu wisi i za co? We wniosku o upadłość uwzględnił nieopłacone alimenty na kwotę 20 tys. dol. Wskazał w nim również, że ponad 100 tys. stracił w wyniku chybionej inwestycji na rynku nieruchomości. Inna tego typu transakcja, w którą wszedł wspólnie z byłym zawodnikiem NFL Marshallem Faulkiem oraz słynnym raperem Nellym, została wstrzymana przez procesy sądowe w sprawie o prawa własności gruntów. Mimo to Miles uczcił ją zakupem nowej diamentowej biżuterii.

Przez brak odpowiedniego doradztwa w kwestiach finansowych musi również uregulować dług wynikający z zaległych podatków – 282 tys. dol. Jak twierdzi, większość jego zadłużenia wygenerowały nie szastanie pieniędzmi na prawo i lewo, a złe decyzje biznesowe. Co mu pozostało? Dom w Belleville wart 241 tys., samochód marki Chevrolet Camaro z 2011 roku – 20 tys., 49 tys. na koncie bankowym i prawie 85 tys. oszczędności na studia dla syna. To jednak wciąż zdecydowanie za mało, aby wyjść na zero.

A miało być tak pięknie…

Do naboru podchodził prosto po szkole średniej, jeszcze jako 18-latek. Wróżono mu fantastyczną karierę i rzeczywiście rozpoczął ją całkiem obiecująco. Jako młody chłopak w swoim pierwszym sezonie w Los Angeles Clippers, w 26 minut na parkiecie notował średnio 9,4 pkt., 5,9 zb. i 1,5 bl. Debiutancki kontrakt gwarantował my wypłatę rzędu 2,8 miliona dolarów, ale otrzymał także bonus w postaci umowy reklamowej jako ambasador marki Air Jordan.

Przez pierwsze 3,5 roku w NBA bazował bardziej na swoim potencjale niż rzeczywistych osiągnięciach. W 2002 roku Clippers oddali go do Cleveland, gdzie w kolejnych rozgrywkach pograł trochę z debiutującym w lidze LeBronem Jamesem, po czym w połowie sezonu został wytransferowany do Portland. Tam zdołał wreszcie nieco rozwinąć skrzydła i w 42 spotkaniach kampanii 2003/04 w 28,4 minuty zapisywał na swoim koncie średnio 12,6 pkt., 4,6 zb., 2 as. i 1 prz.

Skorzystał z fali i latem, kiedy stał się wolnym agentem, podpisał z Blazers sześcioletni kontrakt wart 48 mln dolarów. Statystycznie w kolejnych dwóch sezonach nie wyglądał źle, zwłaszcza w rozgrywkach 2005/06, kiedy mógł pochwalić się linijką 14 pkt., 4,6 zb., 1,8 as., 1,1 prz. i 1 bl., ale nie rozwijał się tak, jak się tego po nim spodziewano.

I zaczęły się problemy

We wspomnianej kampanii rozegrał już bowiem tylko 40 spotkań. Doznał poważnej kontuzji prawego kolana, która wyłączyła go nie tylko z bieżących rozgrywek, ale także uniemożliwiła mu grę w dwóch kolejnych latach. Próbował jeszcze wrócić. W 2008 roku pojechał z Celtics na obóz przygotowawczy, ale ci zwolnili go przed startem sezonu. W grudniu tego samego roku dostał jeszcze szansę od Grizzlies. Stanęło jednak na 34 meczach, w których biegał po parkiecie średnio niecałe 9 minut.

Zarabiał miliony, reklamował Jordany, występował w filmach u boku Scarlett Johansson i Ryana Reynoldsa. Dziś nic z tego nie zostało, jest spłukany. I niestety nie on pierwszy, i nie ostatni. Adonal Foyle, były zawodnik, a także wiceprezes Unii Graczy, w rozmowie z dziennikiem „Belleville-News Democrat” zdradził, że w ciągu pięciu lat od zawieszenia butów na kołek wnioski o upadłość składa aż 60 proc. koszykarzy.

Mateusz Orlicki

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

POLECANE

tagi

NBA

Najlepiej czuł się na prowincji, miał duszę farmera, który po prostu musi porządnie skończyć swoją robotę. Jerry Sloan (1942-2020) był legendą Utah Jazz, ale i Chicago Bulls, jednym z najwybitniejszych i charyzmatycznych trenerów NBA.
23 / 05 / 2020 10:14
Którzy koszykarze mają dobry styl, a którzy ubierają się koszmarnie? Jak do mody podchodzą sportowcy? Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu rozmawia z Michałem Karbowskim, znanym stylistą.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Najlepiej czuł się na prowincji, miał duszę farmera, który po prostu musi porządnie skończyć swoją robotę. Jerry Sloan (1942-2020) był legendą Utah Jazz, ale i Chicago Bulls, jednym z najwybitniejszych i charyzmatycznych trenerów NBA.
23 / 05 / 2020 10:14
Jednej z najlepszych strzelców w historii koszykówki w dzieciństwie bliżej był kalectwa niż zawodowego sportu. Wybitna siostra i twarde wychowanie pomogły mu dotrzeć na szczyt. Dzięki temu, na boisku Reggie Miller nie bał się nikogo i niczego.
20 / 05 / 2020 11:38
Finałowe odcinki świetnego serialu „Ostatni taniec” przyniosły wspomnienie szóstego tytułu mistrza NBA w 1998, mnóstwo barwnych perełek zza kulis , ale też bardzo mocną deklarację Michaela Jordana – gdyby został Phil Jackson i inni gracze z drużyny, on zostałby jeszcze na rok w Chicago Bulls i powalczył o siódmy tytuł.
18 / 05 / 2020 14:53
Niestety, nadszedł czas na zakończenie pięknej serii. Dziś w USA, a jutro rano w Polsce, zobaczymy 9. oraz 10. epizod serialu „Ostatni Taniec”. Historia Chicago Bulls i Michaela Jordana zwieńczona zostanie szóstym tytułem mistrzowskim w 1998 roku.
17 / 05 / 2020 11:26
Reprezentanci Polski w koszykówce 3×3 budowali formę przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk w Tokio, ale wybuch epidemii pokrzyżował także te plany. FIBA poinformowała, że nasza drużyna zagra o awans olimpijski dopiero za rok.
22 / 05 / 2020 9:23
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34