• Home
  • PLK
  • David Kravish bije rekordy, Czarni blisko play-off

David Kravish bije rekordy, Czarni blisko play-off

Share on facebook
Share on twitter

Amerykański środkowy w drugim kolejnym meczu poprawił swój najlepszy wynik punktowy – przeciwko Stali zdobył 24 „oczka”, zaliczył 11 zbiórek. Słupszczanie pewnie pokonali zespół z Ostrowa Wlkp. 82:77.

(fot. www.facebook.com/EnergaCzarniSlupsk)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Końcowy wynik jest mylący, bo Energa Czarni przez większość meczu prowadzili zdecydowanie wyżej, ich wygrana nie była zagrożona. W 17. minucie było nawet 41:21 dla gospodarzy po trójkach Mantasa Cesnauskisa i punktach Davida Kravisha.

Amerykanin i cała drużyna Czarnych świetnie wykorzystali fakt, że Shawn King już w pierwszej kwarcie doznał urazu barku, po powrocie na parkiet był nieswój, a cała Stal momentami – a szczególnie w pierwszej połowie – grała tak, jakby jej się nie chciało. Liczba minut, które spędzili na boisku pierwszopiątkowi Aaron Johnson, King i Mateusz Kostrzewski (w sumie 33 i to na bardzo słabym poziomie), też może świadczyć o tym, że pewne trzecie miejsce odebrało drużynie Emila Rajkovicia motywację do walki.

Czarnych oczywiście nic to nie obchodziło i słusznie. Gracze Robertsa Stelmahersa od początku grali szybciej i agresywniej niż goście – dobrze spisywał się Chavaughn Lewis (11 punktów, 6 zbiórek, 5 asyst), obręcz lubiła Marcusa Ginyarda (15 „oczek”), dobrze wejścia z ławki mieli Cesnauskis i Anthony Goods.

Czarni znakomicie wykorzystywali też błędy rywali – po 18 stratach Stali zdobyli aż 27 punktów. Goście, którzy w sobotę w dobrym stylu pokonali Stelmet, kompletnie rozczarowali. I lepiej by ich wytłumaczeniem był brak koncentracji i świadome zagranie meczu na pół gwizdka niż fakt, że kilka dni przed play-off potrafią zagrać dwa tak nierówne spotkania.

A Czarnym do tego play-off brakuje już niewiele – słupszczanie będą w ósemce, jeśli pokonają w niedzielę w Gryfii Miasto Szkła Krosno. Ale ewentualna porażka też nie wypchnie ich z ósemki, pod warunkiem, że Anwil pokona u siebie Trefl.

Pełne statystyki z meczu – TUTAJ.

ŁC