DeMar DeRozan – człowiek 30+

Share on facebook
Share on twitter

Choć Norman Powell próbował jeszcze sabotować wygraną swojego zespołu, Denver Nuggets nie zdążyli odwrócić losów spotkania. DeMar DeRozan tradycyjnie zaaplikował rywalom 30 punktów i Toronto Raptors uciekli ze zwycięstwem po dogrywce 113:111.

(Fot Wikipedia)
(Fot Wikipedia)

W takich butach grają gwiazdy NBA >>

Dla Raptors był to pierwszy z serii pięciu meczów wyjazdowych. Czekają ich jeszcze wizytacje u Kings, Clippers, Rockets i Bucks. Trasa niełatwa (4 mecze w 6 dni), dlatego wymęczone zwycięstwo z Nuggets powinno być dla nich bardzo ważne. I to zwycięstwo po najgorszych 12 minutach w ich wykonaniu w tym sezonie.

38 punktów – tyle pozwolili zdobyć rywalom w drugiej kwarcie. Chwilę po tym, jak w pierwszej stracili raptem 19. Od tamtego czasu na prowadzeniu przez większość czasu utrzymywali się gospodarze, ale maksymalnie wyniosło ono 7 „oczek”. Aż do końcówki czwartej kwarty, kiedy inicjatywę przejęli już koszykarze Dwane’a Casey’a.

Kluczowe dwa rzuty, które zapewniły Raptors dogrywkę, trafił DeMar DeRozan. Omal nie trafił również trzeciego na wagę zwycięstwa w regulaminowym czasie gry, ale piłka złośliwie zatańczyła tylko na obręczy i ostatecznie nie wpadła do kosza.

W dogrywce po celnej trójce Terrence’a Rossa i wolnych Kyle’a Lowry’ego na 8 sekund przed końcową syreną goście mieli 4 punkty zapasu i wyglądało na to, że jest już po zawodach. Norman Powell postanowił jednak jeszcze podgrzać atmosferę, zupełnie niepotrzebnie faulując Emmanuela Mudiay’a, który zamarkował przy tym rzut z własnej połowy i po chwili z linii zmniejszył stratę do ledwie punktu. Szczęśliwie dla niego na więcej Nuggets zabrakło już czasu.

Najlepszy na parkiecie znów był DeRozan, który w 36,5 minuty zdążył zapisać na swoim koncie 30 pkt., 5 zb., 4 as. i 2 prz. (12/25 z gry). Przynajmniej 30 „oczek” zdobył już po raz 10. w 12 rozegranych spotkaniach. Ze średnią 33 punktów na mecz utrzymuje się na pierwszym miejscu klasyfikacji strzelców. Lowry od siebie dorzucił double double w postaci 18 pkt. i 13 as.

Po stronie rywali 25 punktów uzbierał Mudiay, który miał też 9 asyst i 6 zbiórek, ale chybił wszystkie próby zza łuku i popełnił przy tym 5 strat. Tyle samo punktów z ławki zdobył Wilson Chandler, jednak on potrzebował do tego 10 minut mniej, nie popełnił ani jednej straty, dodał 10 zbiórek oraz 3 asysty i trafił 3 z 5 rzutów z dystansu. Co ciekawe, oprócz niego jedyną trójkę dla Denver trafił w końcówce czwartej kwarty Jameer Nelson (4/25 całego zespołu).

To są buty gwiazd NBA – możesz takie mieć >>

https://www.youtube.com/watch?v=LhDt40wPduc

MO