Derby dla Anwilu – Ivan Almeida ratuje

Share on facebook
Share on twitter
Goście z Torunia prowadzili przez większość meczu, ale końcówka należała jednak do ekipy z Włocławka i Ivana Almeidy, który trafił kluczowe rzuty za 3 punkty. Anwil pokonał Polski Cukier (77:75), który ma na wyjazdach bilans 0-13.
Ivan Almeida / fot. A. Romański, plk.pl

Superbet – najlepsze kursy na NBA. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

– Energia, agresja i zaangażowanie – zapowiadali przedstawiciele obu klubów przed wtorkowym spotkaniem, które zwycięzcy miało przedłużyć szansę walki o zajęcie 8. miejsca, ostatniego premiowanego grą w play off. Zwłaszcza w 1. połowie z tych zapowiedzi niewiele się jednak potwierdziło.

W pierwszych 20 minutach oglądaliśmy bowiem raczej senny mecz, który pokazywał, że obie drużyny nieprzypadkowo znalazły się w dolnych rejonach tabeli. W takiej grze lepiej czuli się goście z Torunia – skutecznie spotkanie rozpoczął Aaron Cel (10 z 13 pkt do przerwy), a potem swoje trudne rzuty trafiał Donovan Jackson (13 z 20 pkt w 1. połowie).

Amerykaninowi było też bez znaczenia, czy krył go Rotnei Clarke, czy lepszy w defensywie Kyndall Dykes. Polski Cukier prowadził w połowie 2. kwarty nawet 37:24 i dopiero w jej końcówce, po lepszym fragmencie gry Shawna Jonesa (12 pkt, 6 zb), który z łatwością ogrywał Carltona Bragga, Anwilowi udało się zmniejszyć straty do 6 punktów (37:43).

„Monster” z Włocławka dobrze rozpoczął także 3. kwartę – skutecznie bronił Damiana Kuliga, a w ataku dorzucił kilka kolejnych punktów. Anwil podkręcał tempo i mógł liczyć na Dykesa, grającego tradycyjnie z wielkim zaangażowaniem, a także skutecznego na dystansie. W dużej mierze dzięki niemu gospodarze wygrali 3. kwartę różnicą 9 punktów i objęli prowadzenie 60:57.

W decydujących minutach spotkania doczekaliśmy się kolejnych zwrotów akcji. Najpierw kolejnymi skutecznymi akcjami popisał się z obwodu Jackson, a ze strefy podkoszowej punktowali Damian Kulig (20 pkt + 10 zb) i Bragg. Anwil przez 7 minut zdobył zaledwie 8 punktów i przegrywał nawet 68:75.

Wtedy jednak przypomniał o sobie Ivan Almeida (14 pkt), który nie trafił pierwszych 5 rzutów z gry, chociaż trafiał rzuty wolne (8/10), wypracował sporo pozycji kolegom (7 asyst), pomagał też na tablicach (8 zbiórek). Kabowerdeńczyk w dwóch kolejnych akcjach trafiał za 3 punkty i doprowadził do remisu.

W kolejnej akcji pechowo wylądował, doznał urazu i ostatnią minutę obejrzał z ławki rezerwowych. W niej, po wejściu w strefę podkoszową, zwycięskie punkty zdobył Kyndall Dykes (20 pkt). Im mniej napiszemy o decyzjach toruńskiej drużyny w ostatnich 30 sekundach, tym lepiej – najpierw nieudaną akcję rzutem przez ręce zakończył Obie Trotter, a następnie koszykarzom gości nie udało się przez 24 sekundy sfaulować graczy włocławskiego zespołu.

Anwil wygrał zatem 77:75 i przy bilansie 9 zwycięstw i 15 porażek przedłużył marzenia o występach w play off. Takim samym dorobkiem po wtorkowym meczu dysponuje zespół z Torunia, który dodatkowo przegrał już 13. wyjazdowy mecz w bieżącym sezonie Energa Basket Ligi.

WM

Superbet – najlepsze kursy na NBA. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Drugie pod względem renomy w Europie międzynarodowe koszykarskie rozgrywki klubowe, 7DAYS EuroCup ogłosiły wczoraj listę drużyn, które powalczą o trofeum w sezonie 2021/2022. Wśród 20 zaprezentowanych klubów znalazł się brązowy medalista PLK, WKS Śląsk Wrocław.
19 / 06 / 2021 14:02

NBA

To była prawdziwa wojna w meczu numer siedem między Bucks a Nets. Nie starczyło 48 punktów Kevina Duranta. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, a w niej lepsi okazali się gracze z Milwaukee, którzy wygrali 115:111 i wyrzucili zawodników Brooklynu za burtę w play-off.
20 / 06 / 2021 11:48
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
To była prawdziwa wojna w meczu numer siedem między Bucks a Nets. Nie starczyło 48 punktów Kevina Duranta. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, a w niej lepsi okazali się gracze z Milwaukee, którzy wygrali 115:111 i wyrzucili zawodników Brooklynu za burtę w play-off.
20 / 06 / 2021 11:48
Hapoel Holon, w którym od niedawna z powodzeniem występuje Michał Sokołowski, pokonał w trzecim meczu ćwierćfinału play-off izraelskiej Winner League 85:76 Ironi Ness Ziona. Wygrana w serii do dwóch zwycięstw dała drużynie “Sokoła” awans do strefy medalowej, a skrzydłowy znów był jedną z ważniejszych postaci na parkiecie.