PRAISE THE WEAR

Derby dla MKS-u! Game winner Bluietta

Derby dla MKS-u! Game winner Bluietta

Drużyna prowadzona przez Jacka Winnickiego właśnie wygrała czwarty mecz z rzędu! Tym razem pokonała rywali z Gliwic, choć zwycięstwo zapewniła sobie dopiero w ostatnich sekundach.
fot. Michał Dubiel / MKS Dąbrowa Górnicza

Bez Alonzo Verge’a, ale również bez pozyskanego ostatnio Gerry’ego Blakesa, musiał sobie w sobotę radzić MKS. Nie zawiedli jednak pozostali obcokrajowcy. Trevon Bluiett i Joseph Chealey zdobyli łącznie 47 z 79 punktów drużyny, ale swoje zrobili również Ousmane Drame i Martin Krampelj. W przypadku tego ostatnio mocno zabrakło skuteczności z dystansu. Słoweniec przestrzelił wszystkie sześć prób. Najważniejsza była natomiast ta w wykonaniu Trevona Bluietta, ale o tym za moment.

Niewiele brakowało, a to gliwiczanie cieszyliby się ze zwycięstwa. Po celnej trójce Mateusza Szlachetki gospodarze wygrywali 77:76. Do końca zostały wówczas 24 sekundy. Trener Winnicki poprosił o time-out. Pierwsza akcja nie zakończyła się punktami, ale chwilę później piłkę w ataku szczęśliwie przejął Joseph Chealey, który momentalnie podał do Trevona Bluietta, a ten zaliczył game winnera!

Zespół Marosa Kovacika zaprezentował się w sobotę z całkiem dobrej strony, lecz nie sposób nie wspomnieć o słabszej skuteczności dwóch graczy – Earla Rowlanda i Malachi Richardsona. Łącznie trafili raptem 4 z 19 prób z gry. To niewiele, biorąc pod uwagę, jak ważna dla GTK była ich dyspozycja w ostatnich meczach.

Powoli dobiega końca 16 kolejka w Energa Basket Lidze. MKS z bilansem 8-8 jest już na ósmym miejscu w tabeli, zaś Tauron GTK dwie lokaty niżej, mając sześć wygranych na koncie.

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

Autor wpisu:

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

POLECANE

tagi

Aktualności

– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami