PRAISE THE WEAR

Derby przed sezonem – Trefl lepszy od Arki

Derby przed sezonem – Trefl lepszy od Arki

Trójmiejskie pojedynki zawsze są ciekawe, nawet jeśli tylko w formie sparingu, bez kibiców i części zawodników. W czwartkowym meczu towarzyskim w Gdyni, Trefl Sopot minimalnie pokonał Asseco Arkę 79:73.
Przemysław Frasunkiewicz i jego zespół / fot. Asseco Arka Gdynia

PZBUK – zarejestruj się i zgarnij cashback aż 200 złotych! >>

Po kilku latach mocnej pozycji Arki, która walczyła o medale w PLK, teraz to (przynajmniej na papierze) przed sezonem Trefl jest drużyną wyżej notowaną. Goście z Sopotu zagrali jeszcze bez swoich Amerykanów oraz Witalija Kowalenki (drobny uraz), ale i tak – po wyrównanym meczu – wygrali sparing w Gdyni.

Najskuteczniejszym graczem wygranego zespołu był Paweł Leończyk z 19 punktami. Łukasz Kolenda dodał 15 oczek, a jego brat Michał miał 10. Debiutujący w Treflu Dominik Olejniczak, toczący ciężkie pojedynki z doświadczonym Adamem Hrycaniukiem, zdobył 7 punktów.

Pozytywnym zaskoczeniem było 10 punktów Sebastiana Rompy. Reprezentant Polski Karol Gruszecki zanotował 13 oczek.

W zespole Przemysława Frasunkiewicza zdobycze rozłożyły się bardzo proporcjonalnie. Przemysław Żołnierewicz i Adam Hrycaniuk mieli po 11 punktów na koncie, a Mikołaj Witliński i Wojciech Czerlonko po 12. Nowy nabytek Igor Wadowski zanotował 8 oczek, a wracający do drużyny weteran, Filip Dylewicz, miał ich 6.

PG

Transfery, nazwiska, składy – wszystkie drużyny sezonu 2020/21 w PLK – TUTAJ >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami