PRAISE THE WEAR

Derby rządzą się swoimi prawami. Spójnia przerwała serię zwycięstw Kinga!

Derby rządzą się swoimi prawami. Spójnia przerwała serię zwycięstw Kinga!

Nic nie może wiecznie trwać. Nawet seria zwycięstw Kinga Szczecin. Zespół Arkadiusza Miłoszewskiego w świątecznych derbach po dogrywce przegrał ze Spójnią Stargard.
fot. PLK/Andrzej Romański

Drugi dzień Świąt Wielkanocnych i do tego jeszcze derby. Spotkanie Kinga Szczecin z PGE Spójnią Stargard miało wyjątkowy charakter. Jeszcze warto wspomnieć, że obydwie ekipy muszą walczyć o każdy punkt. Trzeci King jest już jedną nogą w fazie play-off, ale różnice nie są duże. Na przykład nad siódmą Spójnią miał tylko 3 punkty przewagi. Zespół ze Stargardu tracił zaledwie 2 oczka do Startu Lublin, Legii Warszawa oraz do czwartej Stali Ostrów Wielkopolski, do czasu jej wieczornego meczu ze Śląskiem. Gości czekało bardzo trudne zadanie, gdyż szczecinianie w lidze nie przegrali od 13 stycznia.

Na początku meczu piłka robiła primaaprilisowe żarty koszykarzom Spójni i nie chciała wpaść do kosza. Dopiero w 5. minucie pierwsze punkty rzucił Karol Gruszecki. W tym momencie King prowadził już 11:0. Słabe otwarcie przełożyło się na słaby wynik dla gości po pierwszej kwarcie, chociaż w końcówce podgonili wynik. Po 10 minutach to drużyna Arkadiusza Miłoszewskiego prowadziła 21:14.

Druga kwarta była już znacznie lepsza w wykonaniu Spójni, a King utrzymał dobry poziom. Utrzymywała się także różnica między 5-10 punktów. Drugą część gospodarze przegrali jednym oczkiem (26:27), ale do przerwy wygrywali 47:41. Spójnia miała bardzo słabą skuteczność w rzutach za 3 punkty – 2/14.

Stargardzianie mogli jeszcze powalczyć o korzystny wynik. Długo jednak wydawało się, że są skazani na gonienie wyniku. Pod koniec trzeciej kwarty po serii 10:3 ekipa gości wyrównała na 64:64. King chciał rywalom wybić z głowy marzenia o zwycięstwie. Od wyniku 69:69 zdobył 6 kolejnych punktów i znowu odskoczył. Potem sprawy w swoje ręce wziął Devon Daniels i wyrównał na 75:75.

Na 2 minuty przed końcem gospodarze mieli po raz kolejny 5 punktów przewagi – 84:79. Koszykarze Sebastiana Machowskiego rzucili jeszcze wszystko, co pozostało w baku. W minutę odrobili straty i po trójce Devona Danielsa po raz pierwszy wyszli na prowadzenie. Przy jednopunktowej stracie King miał swoją akcję na zwycięstwo, ale Spójnia świetnie broniła i wywalczyła piłkę. Nie był to koniec emocji, bo szczecinianie dostali jeszcze 4 sekundy na trafienie za 3 punkty na remis. Piłkę w narożniku dostał Tony Meier i… trafił! Sędziowie długo upewniali się, czy rzut był na pewno za 3 punkty. Ostatecznie doszło do dogrywki.

Na ponad minutę przed zakończeniem dogrywki Spójnia prowadziła 100:95. King się nie poddał i po trójce Darryla Woodsona był remis 101:101. Skutecznie odpowiedział Stephen Brown, a w ostatniej akcji spotkania Woodson nie trafił na zwycięstwo. Zespół ze Stargardu przerwał serię 8 zwycięstw Kinga i zbliżył się do awansu do fazy play-off.

Spójnia miała swoich dwóch wielkich liderów. Aż 28 punktów Stephena Browna, w tym akcja na zwycięstwo. Tylko oczko mniej zanotował Devon Daniels. Amerykanie skutecznie zapracowali na wygraną swojej drużyny. Dla Kinga 19 punktów zanotował Darryl Woodson. Po 16 punktów dorzucili Andy Mazurczak i Morris Udeze.

Kamil Karczmarek

obserwuj na twitterze

Autor wpisu:

Kamil Karczmarek

obserwuj na twitterze

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami