Deron Williams – znów mistrzowski przechwyt Cavs?

Share on facebook
Share on twitter

Niepotrzebny w Dallas, rozchwytywany przez ligową czołówkę. Póki co, Deron Williams trafił na listę graczy zwolnionych, ale jest bardzo prawdopodobne, że lada chwila dołączy do mistrzów z Cleveland. 

Deron Williams / fot. wikimedia

Tissot – niezwykła kolekcja zegarków dla fanów NBA >>

Kyle Krover, potem Derrick Williams, teraz Deron Williams? To byłoby mistrzowskie posunięcieCavs, dokonane praktycznie za darmo.

Cavaliers nie zrobili żadnego ruchu przed zamknięciem okienka transferowego, ale i tak może się ono okazać dla nich bardzo szczęśliwe. Od dłuższego czasu LeBron James stara się bowiem wymóc na swoich pracodawcach sprowadzenie wsparcia dla Kyriego Irvinga na pozycji rozgrywającego. Potencjalnych opcji było kilka, ale od początku traktowane były mocno awaryjnie. Koniec końców z pomocą mistrzom przyszli Dallas Mavericks.

Wydawało się, że Deron Williams jest chętny do pozostania w Teksasie, jednak sytuacja zmieniła się, gdy wyszło na jaw, że Mavs planują oddać jego miejsce w pierwszej piątce Yogiemu Ferrellowi. Obie strony doszły więc do porozumienia w sprawie wykupienia jego kończącego się po sezonie kontraktu, wskutek czego w czwartek 32-latek oficjalnie trafił na listę zwolnionych, skąd przez kolejne 48 godzin jego umowę przejąć może któraś z 29 pozostałych drużyn.

W praktyce wygląda to jednak tak, że potencjalni zainteresowani czekają do upłynięcia tego terminu. Wówczas to klub zwalniający koszykarza jest zobowiązany wypłacić mu gwarantowane w kontrakcie wynagrodzenie, a nowy pracodawca może zatrudnić go znacznie niższym kosztem, przeważnie wiążąc się z nim na krótki okres czasu przy minimalnych zarobkach. Tym bardziej jeśli owym pracodawcą jest ekipa z mistrzowskimi aspiracjami.

U Tyronna Lue D-Will oczywiście też musiałby się pogodzić z rolą rezerwowego, ale skoro już wychodzić na boisko z ławki, to chyba lepiej robić to, walcząc o tytuł u boku LeBrona Jamesa, Kevina Love’a oraz Kyriego Irvinga. Ze swoim prawie 12-letnim doświadczeniem w NBA da cenne minuty odpoczynku temu ostatniemu, a jednocześnie zapewni odpowiednią jakość stricte sportową. Młodszy już nie będzie, ale to wciąż średnio 13,1 punktu i najlepsze od rozgrywek 2012/13 6,9 asysty w nieco ponad 29 minut na mecz.

Pewne wątpliwości może oczywiście budzić jego skłonność do urazów. W tym sezonie opuścił już 16 spotkań, ale z podobnym ryzykiem wiązałoby się sprowadzenie chociażby wymienianego wśród kandydatów Mario Chalmersa. A tak mają przynajmniej człowieka, który jest w rytmie meczowym, treningowym i potwierdził, że jeśli jest zdrowy, to jest w stanie grać na przyzwoitym poziomie.

W czym oni grają? – to są buty gwiazd NBA >>

W ostatnim czasie pojawiła się informacja, że zainteresowani sprowadzeniem z powrotem swojego byłego lidera byliby również Utah Jazz, których barw Williams bronił przez pierwsze 5,5 roku kariery. Rozgrywający chciałby jeszcze przed przejściem na emeryturę powalczyć o upragniony tytuł, bardziej prawdopodobne jest to, że skorzysta z nadarzającej się okazji i wybierze przeprowadzkę do Cleveland.

Oprócz niego Cavs powinni także zawalczyć o innego byłego gracza Mavericks, mianowicie Andrew Boguta, który po czwartkowym transferze do Sixers niemal od razu rozpoczął z władzami klubu negocjacje w sprawie wykupienia kontraktu.
Co ciekawe, według Adriana Wojnarowskiego z The Vertical Bogut mógłby również wykorzystać lukę w CBA i na nowo związać się z Warriors. Teoretycznie nie może podpisać kontraktu z tą samą drużyną przez upływem roku od wymiany, jednak przepis ten dotyczyć ma tylko i wyłącznie ostatniego klubu zawodnika.

Oczywiście pozostaje pytanie, czy Warriors w ogóle chcieliby go z powrotem i czy on sam przystałby na ich ofertę po tym, jak latem oddali go do Dallas. Trade deadline za nami, ale jeszcze sporo ciekawego może się wydarzyć. Już wiadomo bowiem, że o względy Australijczyka zabiegać mają również San Antonio Spurs i Houston Rockets.

W czym oni grają? – to są buty gwiazd NBA >>

MO

POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.