DeSuper DeStrzelec nie do zatrzymania

Share on facebook
Share on twitter

Lider Toronto Raptors zdobył 33 punkty – po raz ósmy w dziewięciu meczach przekroczył granicę 30. Zespół DeMara DeRozana pokonał New York Knicks 118:107.

(Fot Wikipedia)
(Fot Wikipedia)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

To trzecia wygrana z rzędu Raptors, którzy mają bilans 7-2 i są w ścisłej czołówce Wschodu. We wtorek zagrają w Cleveland w meczu na szczycie – będzie to rewanż i za zeszłoroczny finał konferencji, i za drugie spotkanie tego sezonu, w którym Cavaliers wygrali w Toronto 94:91.

I może LeBron James zatrzyma w końcu DeMara DeRozana?

Superstrzelec Raptors w sobotę rzucił 33 punkty – trafił 11 z 23 rzutów z gry oraz 10 z 13 wolnych. Dodał do tego 7 zbiórek i 4 asysty. Znów trafiał trudne rzuty pod presją, po obrocie, z ręką obrońcy na twarzy, a także z wejść czy kontrataków. Mało tego – trafił też swój jedyny rzut za trzy i to z faulem!

W czym oni grają? Też możesz mieć buty jak goście z NBA >>

Od początku sezonu DeRozan jest w świetnej formie. Grono koszykarzy, którzy w historii ligi mieli podobne dokonania, jest coraz węższe – w ostatnich 50 latach tylko Michael Jordan, World B. Free i Tiny Archibald zdobywali 30 lub więcej punktów w ośmiu z dziewięciu pierwszych meczów.

Z Knicks Toronto zagrali u siebie w niebieskich koszulkach, by upamiętnić Huskies – drużynę, która 1 listopada 1946 roku rozegrała pierwsze spotkanie w historii ligi, także z Knicks. Wtedy było 68:66 dla gości, teraz mecz też był zacięty.

Wygrali go Raptors, bo w końcówce nie tylko trafiali DeRozan, Norman Powell (19 punktów) i Kyle Lowry (16), ale też dobrze zagrał Lucas Nogueria (6 punktów, 10 zbiórek i 5 bloków). Dla Knicks 31 punktów rzucił Carmelo Anthony, a po 21 – Kristaps Porzingis i Derrick Rose.

https://www.youtube.com/watch?v=yVBbC_iCVRw

ŁC