Dobra gra Raptors? Standardy w obronie!

Dobra gra Raptors? Standardy w obronie!

Share on facebook
Share on twitter
Toronto Raptors nie bronią jeszcze regularnie na miarę swoich maksymalnych możliwości, ale kiedy trzeba mają już w zanadrzu wejście na następny poziom. Przekonali się o tym m.in. Sacramento Kings, którzy w dwóch ostatnich posiadaniach meczu zostali boleśnie zatrzymani i wyjechali z Kanady z porażką.
Pascal Siakam / fot. wikimedia commons

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!


Defensywa Raptors bazuje na wysokich umiejętnościach poszczególnych jednostek i przede wszystkim na znakomitej komunikacji między nimi. Wypracowanych zostało wiele automatyzmów, na bazie których zbudowano także mistrzowską defensywę, i to one sprawiają, że podopieczni Nicka Nurse’a z miejsca dysponują pewną przewagą nad dopiero docierającymi się zespołami.

Stwierdzenie, że zawodnicy rozumieją się bez słów brzmi jak truizm, aczkolwiek w tym przypadku będzie doskonale oddawało stan rzeczy. Te fundamenty wyszły w kluczowych momentach starcia z zeszłego tygodnia przeciwko Kings. Na 15 sekund przed końcem spotkania Raptors prowadzili z ekipą przyjezdną czterema punktami i wybronili dwa kolejne posiadania, przy których mniej zgrane zespoły mogłyby sobie nie poradzić. Przeanalizujmy zatem, co dokładnie wydarzyło się w tych akcjach.

Sytuacja nr 1

Luke Walton przygotował zagrywkę, po której na dogodną pozycję za trzy miał urwać się jeden ze strzelców – Buddy Hield na szczyt lub Bogdan Bogdanović do rogu. Obaj gracze wybiegali po zasłonie odpowiednio Richuana Holmesa i Harrisona Barnesa. Jakikolwiek uwolnienie się przez któregoś z zawodników Kings zostało jednak skontrowane przez Raptors przytomnymi zmianami krycia, a każdy z atakujących miał przed sobą cały czas jakiegoś obrońcę.

via Gfycat

Tym samym za Hielda nagle odpowiadał Serge Ibaka, a za Bogdanovicia – do którego ostatecznie trafiła piłka – Pascal Siakam. Szczególnie imponująca była błyskawiczna decyzja Siakama o doskoczeniu do serbskiego skrzydłowego, za którym nie zdążyłby początkowo pilnujący go Kyle Lowry.

Rozgrywający Raptors pokazuje nawet, by Siakam zmienił krycie, ale Kameruńczyk stojąc tyłem do Lowry’ego, nie ma szans tego dostrzec, dlatego tym bardziej imponująca jest szybka reakcja nowego lidera Dinozaurów.

Siakam zmianą krycia mógł na czas kontestować rzut przeciwnika, zapobiegając otwartej pozycji rywala z rogu. Jaką katastrofą to grozi wiedzą choćby Portland Trail Blazers, którzy przeciwko Philadelphii 76ers w ostatnich sekundach, w podobnej sytuacji, całkowicie zgubili wybiegającego po zasłonie Furkana Korkmaza, co na koniec przesądziło o ich porażce.

Prosta zmiana krycia mogłaby sprawić, że Korkmaz przynajmniej nie oddawałby niepilnowanej trójki. Dobra zasłona Ala Horforda spowolniła pilnującego Turka Damiana Lillarda, a odpowiadający za Horforda Anthony Tolliver – który jako jedyny mógł jeszcze uratować sytuację – nawet nie spojrzał w kierunku wybiegającego Korkmaza, nie będąc przygotowanym na doskoczenie do obwodowego Sixers.

Lillard próbował sprintem nadążyć za Korkmazem, ale na ratunek było już za późno.

Sytuacja nr 2

W kolejnym posiadaniu Kings ponownie szukali po zasłonach Bogdanovicia i znowu ich próby zetknęły się ze zmianami krycia Raptors. Drużynie z Kanady udało się zapobiec uwolnieniu się na otwartą pozycję któregoś z rywali, sprowadzając akcję do pojedynku 1v1.

via Gfycat

Akcja rozpoczyna się od zasłony pod koszem Bogdanovicia dla Barnesa, na której Raptors po raz pierwszy zmieniają krycie – nagle za Bogdanovicia odpowiada Siakam, a za Barnesa Lowry.

Barnes otrzymuje piłkę i zbiega z nią do rogu. Z kolei Bogdanović rusza na skrzydło, gdzie Holmes stawia dla niego zasłonę. Tam po raz drugi Dinozaury decydują się na zmianę krycie. Teraz Bogdanovicia pilnuje Ibaka, a Siakam tym razem podąża za Holmesem. Szczególną uwagę zwraca ruch Ibaki, który ustawia się tak, że odcina możliwość ewentualnego podania do Serba, chwilę później ściśle go kryjąc.

Obrona Ibaki sprawia, że Barnes jest zmuszony wziąć odpowiedzialność za wykończenie akcji na siebie. Całość kończy się trudnym rzutem, którego efektem jest air-ball, w czym sporą zasługę ma nieodstępujący Barnesa na krok Lowry.

Podsumowanie

Nie każdy zespół będzie dysponował piątką solidnych obrońców, nieodstających wyraźnie po zmianach krycia wysoki niski i na odwrót. Nawet Fred VanVleet, najsłabsze ogniwo w obronie wśród starterów, nadrabia pozycjonowaniem i inteligencją (być może Luke Walton powinien poszukać mniejszego zła, czyli izolacji dla De’Aarona Foxa właśnie z VanVleetem).
Niemniej same umiejętności nie wystarczą – równie istotne wydają się chęci do współpracy oraz komunikowanie się pomiędzy zawodnikami, które pozwala wyeliminować część potencjalnych pomyłek.
Raptors na tym etapie dokładnie wiedzą, kim są i jak chcą grać, a to przeciwko słabszym drużynom dopiero szukającym własnej tożsamości będzie przynosiło plony – elementy, które w innych miejscach mogą wywoływać popłoch, w Toronto zwyczajnie nikomu nie będą straszne.

Łukasz Woźny, @l_wozny, Blog Autora na Facebooku znajdziesz TUTAJ >>

POLECANE

tagi

NBA

Pierwszym meczem po wielkie przerwie będzie mecz orlando Magic – LA Clippers. Koszykówka NBA w nieoficjalnym wydaniu już 22 lipca. To właśnie wtedy w Orlando zostaną rozegrane pierwsze mecze rozgrzewkowe. Każdy zespół ma zagrać w trzech takich sparingach.
5 / 07 / 2020 10:09
Gościem Kamila Chanasa jest Jakub Zamojski, znany sędzia międzynarodowy i PLK. Analizuje zmieniające się przypisy koszykówki, m.in. te o krokach. Mówi też, czy słusznie gospodarza programu usunięto z boiska…

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34