Dobra obrona, kłopoty w ataku – plusy i minusy Stelmetu

Dobra obrona, kłopoty w ataku – plusy i minusy Stelmetu

Zespół z Zielonej Góry podczas ANWIL Basketball Cup 2020 pokazał mocną obronę, ale także dość ospały i jeszcze niezbyt dobrze funkcjonujący atak. Jakie były pozytywy i negatywy Stelmetu w ostatnich sprawdzianach?
Łukasz Koszarek / fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK – kursy i transmisje meczów NBA! >>

Stelmet w trakcie tego okresu przygotowawczego rozegrał mało spotkań kontrolnych, miał więc mało okazji do zgrania zespołu i przetestowania swoich pomysłów na rywalach. Zielonogórzanie wciąż także mają dziurę na pozycji numer 5 – testowany Przemysław Karnowski nie pojawił się we Włocławku.

Mimo wszystko można było się po zespole z Zielonej Góry spodziewać nieco więcej podczas ANWIL Basketball Cup 2020. Stelmet wyraźnie jest daleko od formy i raczej nie ma się co spodziewać, by wskoczył na wysokie obroty (zwłaszcza w ataku) już za chwilę przy okazji meczu o Superpuchar. W Stelmecie jest jednak nieco więcej powodów do optymizmu niż w przypadku ich rywala, Anwilu Włocławek (więcej TUTAJ>>). 

Plusy

Intensywność w obronie – tym Stelmet imponował w poprzednim sezonie i wiele wskazuje na to, że tak też będzie teraz. Presja na całym parkiecie, naciskanie na gracza kozłującego, świetna motoryka graczy obwodowych i dominacja fizyczna – w PLK nie ma innego zespołu, który ma te wszystkie atuty naraz. 

Tercet Iffe Lundberg, Marcel Ponitka i Daniel Szymkiewicz może być najbardziej upierdliwym zestawem obwodowym w obronie w lidze. Każdy może kryć graczy od pozycji 1 do 3, każdy naciska na całym parkiecie, każdy jest silny i dynamiczny, każdy walczy na deskach. Stelmet nawet jeśli nie będzie zabierał rywalom piłki, tak będzie opóźniał ich atak, a to już należy zapisać po stronie sukcesów.

Geoff Groselle – może jeszcze nie był tak skuteczny jak by tego oczekiwano, może jeszcze nie dominował tak jakby mógł, ale jedno jest pewne – ma ogromne możliwości. Amerykanin będzie miał przewagę praktycznie w każdym pojedynku ze środkowymi w PLK. Jest mobilny, sprytny, potrafi się przesuwać w defensywie i jest aktywny na atakowanej desce.

Widać jednak jeszcze braki w jego grze z rozgrywającymi. Na koniec spotkania z Asseco Arką, Łukasz Koszarek dwukrotnie pokazał, jak łatwo i przyjemnie może wyglądać gra dwójkowa z Groselle. Być może to właśnie w parze z kapitanem Stelmetu Amerykanin powinien częściej występować niż z Iffe Lundbergiem, który tak dobrym podającym jak Koszarek na pewno nie jest.

Minusy

Silni skrzydłowi – w przypadku pary Blake Reynolds i Filip Put największym zmartwienie jest fizyczność tych zawodników. Reynolds wygląda trochę jak czwórka w ciele trójki i może mieć spore kłopoty z wyższymi rywalami. Putowi z kolei siły odmówić nie można, ale kilku centymetrów może już mu brakować, zwłaszcza że czekają go minuty na pozycji numer 5, gdzie Stelmet nie ma jeszcze zmiennika, a dopiero przymierza do tej roli Przemysława Karnowskiego.

Spory znak zapytania to także możliwości obydwu w ataku. Tony Meier, który był w oryginalnym zamyśle na zespół, był pewniakiem na dystansie, a i tyłem do kosza grał przynajmniej dobrze. Od Meier spokojnie można było oczekiwać 12-15 punktów co mecz – w przypadku pary Reynolds-Put o taką regularność można się martwić.

Niepewni strzelcy – w poprzednim sezonie Stelmet rzucał fantastycznie za 3 punkty – najwięcej celnych na mecz (11.5) i najlepsza skuteczność (41,7%) w lidze. Piłka przyjemnie krążyła z rąk do rąk, a czyste pozycje zamieniane były bezlitośnie na punkty. Teraz jednak takich pewnych strzelców w Zielonej Górze nie ma. 

Szymkiewicz to nie Zamojski, Berzins to nie Zyskowski, Williams to nie King, a Reynolds to nie Meier i to raczej nie jest kontrowersyjne stwierdzenie, przemawiają za tym liczby wszystkich tych graczy z poprzednich sezonów. Brak pewnej ręki na obwodzie Stelmetu może być więc kłopotem w ataku, co m.in. obnażył mecz ze Startem Lublin. Niecelne trójki będą oznaczały utrudnioną grę z Groselle, ale i ograniczą mocno wjazdy na kosz Lundberga czy Ponitki.

Preseason ma jednak to do siebie, że zawodnikom zazwyczaj brakuje skuteczności i wraz z kolejnymi tygodniami ona idzie w górę. Pytanie tylko, na ile ona rzeczywiście może iść do góry? Tutaj można mieć spore wątpliwości. 

Grzegorz Szybieniecki

POLECANE

Początek września przejdzie do historii polskiej koszykówki. Mamy nadzieję, że również ze względu na zwycięstwa biało-czerwonych w mistrzostwach Europy. Jesteśmy pewni, że ze względu na najlepszy wyjazd koszykarski, jaki fani polskiego basketu kiedykolwiek widzieli – „EuroBasket Trip 2022”.

tagi

Podkoszowy duet Adam Hrycaniuk – Adrian Bogucki brzmi oryginalnie i na pewno będzie bardzo ciekawił kibiców. Polski środkowy, który ostatnio próbuje też sił w koszykówce 3×3, postanowił zostać na jeszcze jeden sezon w Arce Gdynia.
8 / 08 / 2022 19:46

NBA

Znów mamy Polaka o NBA! O drafcie Jeremy’ego Sochana do San Antonio Spurs mówią najlepsi z możliwych ekspertów – gośćmi Kamila Chanasa są Marcin Gortat i Cezary Trybański, dwaj byli gracze NBA. Anegdoty, doświadczenia, rady – bezcenne!
25 / 06 / 2022 9:38
– Mam nadzieję, że Spurs okażą się klubem, który postawi na Jeremy’ego jako na zawodnika ataku. Że trenerzy przygotują dla niego sety, że będą w niego inwestować pod tym względem – mówi ekspert PolskiKosz.pl Radosław Hyży po wyborze reprezentanta Polski w drafcie przez zespół z San Antonio.
24 / 06 / 2022 20:26
Początek września przejdzie do historii polskiej koszykówki. Mamy nadzieję, że również ze względu na zwycięstwa biało-czerwonych w mistrzostwach Europy. Jesteśmy pewni, że ze względu na najlepszy wyjazd koszykarski, jaki fani polskiego basketu kiedykolwiek widzieli – „EuroBasket Trip 2022”.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Gościem Kamila w najnowszym odcinku podcastu jest Michał Baran, były zawodnik wielu klubów 1. ligi, głównie na Podkarpaciu. Kopalnia anegdot o niższych ligach koszykarskich oraz m.in. informacje o rosnącym w siłę klubie Wilki Rzeszów.
1 / 08 / 2022 23:22
W lutym dał się we znaki reprezentacji Polski w meczach eliminacyjnych, a wcześniej dobrze pokazał się chociażby na tle Legii Warszawa – Janari Joesaar, bo oni mowa, został nowym zawodnikiem Anwilu Włocławek. Reprezentant Estonii ma za sobą grę w lidze VTB, lidze hiszpańskiej, a ostatni sezon spędził w niemieckim Medi Bayreuth.
22 / 07 / 2022 10:16
Początek września przejdzie do historii polskiej koszykówki. Mamy nadzieję, że również ze względu na zwycięstwa biało-czerwonych w mistrzostwach Europy. Jesteśmy pewni, że ze względu na najlepszy wyjazd koszykarski, jaki fani polskiego basketu kiedykolwiek widzieli – „EuroBasket Trip 2022”.
18 / 07 / 2022 20:54