Trzy dogrywki, szaleństwo i mocny Damian Kulig

Share on facebook
Share on twitter

Środkowy reprezentacji Polski zdobył 19 punktów i miał 13 zbiórek, a jego Banvit odrobił aż 18 punktów straty w Wenecji. Po niebywałych akcjach w ostatnich sekundach i trzech dogrywkach ostatecznie przegrał jednak 101:108 z Umaną Reyer.

Damian Kulig (fot. basketballcl.com)

NBA, PLK – obstawiaj na Unibet i wygrywaj kasę! >>

Ostatnie sekundy czwartej kwarty, a potem ostatnie sekundy dogrywki – w obu przypadkach do kosza wpadały trójki, a strzelcy oddający rzuty rozpaczy byli do tego bezsensownie faulowani. Przegrywający trafiali z piekła do nieba, wygrywający – odwrotnie. Coś niebywałego, sinusoida emocji, trzy dogrywki! Ale po kolei.

Mistrzowie Włoch w tym meczu 1. kolejki grupy C Ligi Mistrzów prowadzili już 18 punktami, ale Banvit stopniowo odrabiał straty. W dużej mierze dzięki byłym graczom Turowa – Tony’emu Taylorowi (17 punktów) oraz Damianowi Kuligowi (19 i 13 zbiórek). Trener Saso Filipovski z pogoni mógł być zadowolony.

W ostatniej minucie jedną z najważniejszych akcji wykonał Kulig – 40 sekund przed końcem, przy prowadzeniu 76:75 gospodarzy, zdecydował się na dynamiczne wejście z obwodu i trafił. Dał Banvitowi pierwsze prowadzenie w meczu. I wydawało się, że goście już tej cudownej wygranej nie oddadzą.

A jednak, to był dopiero początek emocji. Banvit sekundy przed końcem prowadził 80:77, a Marquez Haynes rzucał za trzy na dogrywkę równo z syreną. Trafił i jeszcze został sfaulowany przez Jake’a Oduma! Ale, żeby było śmieszniej, rzut wolny na zwycięstwo spudłował.




W dogrywce trwała walka kosz za kosz, Kulig znów rzucał ważne punkty, choć spudłował jeden rzut wolny. W kluczowym momencie nie pomylił się za to Gediminas Orelik, do niedawna podkoszowy Banvitu. Jego wolne dały prowadzenie gospodarzom, a indywidualne akcje Adonisa Thomasa (25 punktów) nie przynosiły efektu gościom. Umana Reyer prowadziła 91:87 i praktycznie wygrała…

Ale wtedy zgłupiał Orelik. Thomas rzucał w ostatniej sekundzie z narożnika i nawet, gdyby trafił, Wenecja miałaby punkt przewagi. Tylko że Orelik Amerykanina przy skutecznym rzucie sfaulował, a ten nie popełnił błędu Haynesa – trafił wolny. Remis, 91:91, druga dogrywka.

W niej Kulig znów wykonał kilka ważnych akcji pod koszami, ale też znów spudłował jeden rzut wolny. Po pięciu minutach – i 50 minutach gry – było 95:95. Potrzebna była trzecia dogrywka, w której gospodarze szybko osiągnęli 5 punktów przewagi – m.in. dlatego, że odkupujący winy Orelik trafił trudny rzut za trzy. A w 54. minucie Litwin (24 punkty w meczu) dobił Banvit kolejnym trafieniem z dystansu.

Uff, ale to były emocje.

A już niedługo, 8 listopada, Kulig przyjedzie z Banvitem do Radomia, na mecz z Rosą. Obie drużyny znalazły się w grupie C, w której są także SIG Strasbourg, Olimpija Lublana, AEK Ateny, Medi Bayeruth i Estiudiantes Madryt.

Pełne statystyki z meczu – TUTAJ.

NBA, PLK – obstawiaj na Unibet i wygrywaj kasę! >>




POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.